Hanna Gronkiewicz-Waltz

Już od 16 sierpnia warszawiacy zapłacą więcej za przejazdy środkami komunikacji miejskiej - bilety zdrożeją średnio o 30 procent. Dzięki temu jeszcze w tym roku do kasy miasta wpłynie 50 mln zł więcej.

"Fakt" dla porównania podaje, ile w tym roku stołeczni urzędnicy przeznaczyli na własne premie. Okazuje się, że na doroczne nagrody w budżecie miasta zapisano 49 milionów złotych - średnio po 1600 zł na etat. Jak pisze gazeta, najwięcej, bo po ok. 17 tysięcy złotych otrzymają wiceprezydenci, skarbnik i sekretarz miasta.

Patrz też: Warszawa: Bilety ZTM będą kolorowe i dużo droższe

Czy zamiast wprowadzać podwyżki nie można było po prostu zrezygnować z nagród? Rzecznik stołecznego Ratusza, Bartosz Milczarczyk, twierdzi, że nie ma takiej możliwości.

- Doroczne nagrody są zapisane w regulaminie wynagradzania urzędu miasta. Nie ma możliwości przeniesienia pieniędzy zarezerwowanych na wynagrodzenia na inne cele, np. na rozwój komunikacji publicznej - powiedział w rozmowie z "Faktem".

"Fakt" zaznacza, że wśród nagradzanych nie ma prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
yey 16.06.2011, 07:41

Milosc kosztuje.Wybrali sobie na wlodzrza miasta warszawicy prezydenta z partii milosci ,to maja co maja.To wszyatko na wlasne zyczenie ,wiec niech nie narzekaja i nie kwekola wg.slow klasyka.

mim 16.06.2011, 07:58

głosujcie dalej na PO to za przejście przez chodnik zapłacicie wszędzie cięcia szkoły zamykają ,szpitale prywatyzują , emeryci nie mają na lekarstwa ale urzędnicy i pani gronkiewicz nie muszą zaciskać pasa- głupi narodzie czeka nas Grecja

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!