Sąd wypuścił podpalacza
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Zobacz też

Za grosz skruchy ani poczucia winy! Jacek T. (24 l.), ...

Wczoraj odbyło się posiedzenie aresztanckie i mimo recydywy piroman nie trafił do więzienia, by tam poczekać na proces. Choć grozi mu do 10 lat za kratami, sąd mimo wniosku prokuratora o trzymiesięczny areszt pozwolił niebezpiecznemu podpalaczowi wrócić do domu.

Sąd najwyraźniej nie wziął też pod uwagę tego, że w kwietniu zeszłego roku mężczyzna dopuścił się identycznego przestępstwa. Wtedy w Śródmieściu i Ursusie podpalił 9 aut.

Sąd uznał, że Jacek T. nie będzie przeszkadzał w śledztwie. Musi się jedynie raz w tygodniu stawiać na komendzie. Ojciec piromana to znany warszawski prawnik i członek rady nadzorczej klubu Legia Warszawa.

Pierwszy wybryk podpalacza miał miejsce w kwietniu po meczu, na który nie został wpuszczony przez ochronę, bo był pijany. W zeszły weekend chuligan podpalił samochody siedmiu warszawiakom. Straty sięgają ponad stu tysięcy złotych.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
zencia 22.02.2012, 08:07

"Chwalcie potęgę pieniądza..." i znajomości.

DERYU 22.02.2012, 09:49

Jak ojciec bylby biedny to by juz siedzial

Czat - rozmawiaj NA ŻYWO

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!