Miejskie auto może groźnie wyglądać. Nowy Hyundai i10 N Line to świetny przykład - ZDJĘCIA

2019-09-11 14:36 Jan Guss-Gasiński

Podczas Salonu Samochodowego we Frankfurcie koreański producent zaprezentował nową generację swojego mieszczucha segmentu A. Jednak, żeby najnowszy Hyundai i10 trafił do jeszcze większego grona odbiorców, wymagane było dorzucenie kilku rasowych dodatków z pakietu N Line. Jak się okazuje, producent był na to świetnie przygotowany, dając tym samym wszystkim do zrozumienia, że mały miejski samochód wcale nie musi być nudny.

Nowy Hyundai i10, czyli najmniejszy model w gamie koreańskiego producenta, został opracowany i zbudowany w Europie. Jako, że młodzi klienci przepadają za sportowymi smaczkami, producent nie mógł ich sobie odmówić także tutaj.

Więcej o nowym i10: Hyundai i10 debiutuje. Czy okaże się nowym bestsellerem segmentu A?

Decydując się na pakiet N Line, zyskujemy agresywnie narysowane zderzaki, większy czarny grill, oryginalny wzór 16-calowych felg i 6 dostępnych kolorów nadwozia. Wewnątrz można się spodziewać kontrastowych czerwonych przeszyć oraz czerwonych kapsli na dyszach klimatyzacji. Analogowe zegary są ozdobione siatką, która emituje włókno węglowe, a pedały są aluminiowe. Poza tym zarówno z zewnątrz, jak i w środku znajdziemy masę oznaczeń "N Line".

Zobacz: Lekki niedosyt: Hyundai i30 1.4 T-GDI N-Line 140 KM M6 - TEST, OPINIA

Pod maską wersji N Line pracuje 3-cylindrowa, 1-litrowa jednostka benzynowa T-GDI, która generuje 100 KM i 172 Nm oraz jest połączona z 5-biegową skrzynia manualną. Względem podstawowego wariantu "N Line" jest niższy o 20 mm względem wersji konwencjonalnej oraz ma nadwozie szersze o 20 mm. Z tyłu znajduje się także podwójna końcówka układu wydechowego, której w bazowej wersji nie zobaczymy.

Auto będzie dostępne w Europie w połowie 2020 roku.

Najnowsze