Ulepszony Nissan GT-R NISMO zaprezentowany. Stracił trochę kilogramów

2019-07-08 20:11 Maciej Lubczyński

Nissan GT-R NISMO to najszybszy seryjny GT-R. Właśnie dostał kilka "aktualizacji", które czynią z niego jeszcze ostrzejszą maszynę torową. Nissan chwali się niespotykaną wcześniej stabilnością, nowym układem hamulcowym i szerszym zastosowaniem włókna węglowego.

Jedyny współczesny Nissan, o którym marzą miliony dużych i małych chłopców na całym świecie doczekał się zmodernizowanej wersji NISMO. Poprawek na rok modelowy 2020 jest sporo i dotyczą one zarówno silnika jak i innych podzespołów.

Przeczytaj także: Nadciąga ekstremalne Renault Megane R.S. Trophy-R. Jeszcze szybsze, jeszcze lżejsze i bardzo limitowane - GALERIA

Po pierwsze, nowe turbosprężarki. Wywodzące się wprost z motorsportu turbiny mają teraz wtłaczać powietrze skuteczniej, a przede wszystkim natychmiastowo, dzięki zmniejszonej o 24% bezwładności. Szybsze rozpędzanie turbiny osiągnięto przez zastosowanie cieńszych łopatek wirnika. Jest ich także mniej - o jedną. Dzięki temu uzyskano korzystniejszą krzywą momentu obrotowego. Moc pozostała bez zmian. By obniżyć masę całkowitą, Japończycy zastosowali również nowy tłumik, wykonany z tytanu. Można go poznać po polerowanych końcówkach wydechu.

Istotnym zmianom uległa również aerodynamika. Wykonane z włókna węglowego panele nadwozia były testowane w tunelu aerodynamicznym. Przykładowo, żaluzjowe szczeliny zwiększają docisk do nawierzchni, nie tworząc dodatkowego oporu aerodynamicznego.

Największym, karbonowym elementem nowego GT-R NISMO jest dach, na którym zaoszczędzono 4 kg. Wykonany jest z włókna węglowego o ciasnym splocie, który zapewnia lepsze wyciszenie i sztywność.

Nissan GT-R NISMO (2020)
Autor: Nissan Nissan GT-R NISMO (2020)

Zupełnie nowy układ hamulcowy został opracowany we współpracy z Brembo. 6-tłoczkowe zaciski z przodu i 4-tłoczkowe zaciski z tyłu pozwalają hamować jeszcze sprawniej. Nissan zapewnia, że zmienił się również feeling pedału hamulca, rzecz jasna na lepsze. Materiały, z których wykonane są hamulce pozwoliły zmniejszyć masę nieresorowaną i to aż o 16,3 kg. Zmiany w układzie jezdnym objęły przestrojenie zawieszenia. Nowe, 20-calowe felgi ubrano w opony Dunlop zaprojektowane specjalnie na potrzeby tego modelu.

Aż wreszcie - zmiany we wnętrzu. Tu, ulepszono przede wszystkim fotele, które są rzecz jasna lżejsze, ale i bardziej odporne na siły skręcające. Dla NISMO przewidziano jedną tapicerkę - czarno-czerwoną, wykonaną ze skóry i syntetycznego zamszu.

Auto zostało już wycenione i można je zamawiać także w polskich salonach. Cena? 915 tysięcy złotych.

Najnowsze