Centralna Komisja Egzaminacyjna ponownie reaguje na wycieki arkuszy maturalnych. Jak poinformował PAP dyrektor CKE Robert Zakrzewski, do prokuratury trafiły kolejne zawiadomienia dotyczące bezprawnego ujawnienia treści egzaminów oraz możliwego nielegalnego pozyskania materiałów objętych ochroną.
Tym razem chodzi o arkusze z: biologii, geografii, fizyki, informatyki, historii, WOS oraz rozszerzeń z języka polskiego i matematyki. Zdjęcia tych materiałów miały zostać opublikowane na portalu X już po rozpoczęciu egzaminów.
To nie pierwsza taka interwencja CKE w tym roku. Wcześniej Zakrzewski zgłosił podobne przypadki dotyczące arkuszy z języka polskiego, matematyki i języka obcego na poziomie podstawowym oraz egzaminu z chemii. Wówczas ujawniono również, że kilkunastu maturzystom unieważniono egzamin za wniesienie telefonu na salę.
Przepisy są jasne: posiadanie lub używanie urządzenia telekomunikacyjnego podczas matury oznacza automatyczne unieważnienie egzaminu, a ponowne podejście jest możliwe dopiero za rok. Wyjątek stanowią jedynie urządzenia monitorujące stan zdrowia, np. poziom glukozy — ale ich wniesienie trzeba wcześniej zgłosić.
Statystyki z ubiegłego roku pokazują skalę problemu. W 2023 r. unieważniono 244 egzaminy, w tym:
- 72 za wniesienie telefonu,
- 105 za ściąganie,
- 1 za zakłócanie przebiegu egzaminu.
Dodatkowo 30 egzaminów unieważniono już po ich zakończeniu, a w 13 przypadkach egzaminatorzy wykryli niesamodzielność podczas sprawdzania prac.
Tegoroczne matury pisemne trwały od 4 do 21 maja. Do egzaminów przystąpiło 344,8 tys. absolwentów, a wraz z nimi także maturzyści z poprzednich roczników. Sesja ustna potrwa do 30 maja.