Wyprzedzanie rowerzystów na podwójnej ciągłej nie będzie dozwolone. Ministerstwo odpowiada

2018-10-31 12:33 Jan Guss-Gasiński
Rowerzysta
Autor: Bartosz Krupa Jazda na rowerze

Niedawno poinformowaliśmy o propozycji, którą złożył Ryszard Galla do ministerstwa infrastruktury ws. wyprzedzania rowerzystów poprzez przekroczenie podwójnej linii ciągłej. Ministerstwo odpowiada i absolutnie nie zgadza się z uzasadnieniem wnioskującego. Co więcej resort zamierza skuteczniej karać kierowców, decydujących się na taki manewr.

Każdy kierowca na pewno spotkał kiedyś rowerzystę na swojej drodze. Gdy jest wąsko, przystąpienie do manewru wyprzedzenia cyklisty przy podwójnej linii ciągłej bywa ryzykowne. Przede wszystkim musimy pamiętać o zachowaniu bezpiecznego odstępu (1 metr) oraz aby nie najechać na linię ciągłą. Wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego dystansu od rowerzysty może poskutkować mandatem w wysokości 300 zł.

Cały problem wziął na swoje barki poseł Ryszard Galla, który złożył interpelację (nr 26628) do ministerstwa infrastruktury, by ułatwić kierowcom wykonywanie tego manewru bez niepotrzebnego ryzyka. Poseł przedstawił całą sytuację w prosty sposób.

(…) wyprzedzając rowerzystę przy podwójnej linii ciągłej, oprócz nienajeżdżania na podwójną linię ciągłą lub jej przejeżdżania, kierowca musi także zachować bezpieczny odstęp od rowerzysty, to jest minimum 1 metr. W praktyce oznacza to, że wyprzedzenie rowerzysty zgodnie z przepisami może być niemożliwe przez wiele kilometrów. Kierowcy pytają się więc: czy jest sens respektowania przepisu, który mija się ze zdrowym rozsądkiem? Za jego nierespektowanie taryfikator przewiduje mandat w wysokości 200 złotych i 5 punktów karnych. Za niezachowanie bezpiecznego odstępu od rowerzysty również przewidziany jest mandat.

- mówi Galla.

Bez taryfy ulgowej

Ministerstwo nie uległo argumentom wnioskującego i zapowiedziało, że zmian w przepisach nie będzie. Stanowisko resortu jest jasne — mamy sobie radzić na własną rękę. Podsekretarz Marek Chodkiewicz udzielił odpowiedzi:

wprowadzenie możliwości wyprzedzania rowerzystów na tak oznakowanym odcinku drogi, skutkującej najechaniem pojazdu wyprzedzającego na linię P-4 lub jej przekroczeniem w ocenie resortu infrastruktury mogłoby skutkować kolejnymi wnioskami o rozszerzenie tej możliwości także na inne przypadki (np. możliwość omijania autobusu korzystającego z przystanku wyznaczonego na jezdni linią przystankową P-17, wzdłuż linii P-4), co w konsekwencji mogłoby prowadzić do deprecjacji znaku poziomego P-4.

- podsumowuje podsekretarz stanu w ministerstwie.

(…) w trosce o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników polskich dróg wszelkie naganne zachowania kierowców opisane w treści interpelacji powinny być skutecznie eliminowane, jednak nie poprzez łagodzenie obowiązujących przepisów prawa, co w konsekwencji może skutkować sytuacjami niebezpiecznymi, a poprzez skuteczne działania restrykcyjne, pozostające we właściwości organów uprawnionych do kontroli ruchu drogowego.

- dodaje Chodkiewicz.

Podsumowując

W skrócie — ministerstwo nie pozwoli na wyprzedzanie rowerzystów na linii ciągłej, ale jest zdecydowanie za zwiększenia kwoty w taryfikatorze za tego typu manewry. Czy zgadzacie się z decyzją ministerstwa?