Nie chcesz jeździć komunikacją? Sprawdź, jak z głową kupić używany samochód do 5000 zł - PORADNIK

2020-03-22 8:12 Maciej Lubczyński
Samochód używany, komis samochodowy
Autor: Shutterstock Samochód używany, komis samochodowy

Pandemia koronawirusa sprawiła, że rzadziej wychodzimy z domów i unikamy środków komunikacji miejskiej. Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na pracę zdalną, dlatego kupno niedrogiego, używanego samochodu jest rozsądnym pomysłem dla tych, którzy potrzebują się przemieszczać i nie chcą narażać się na kontakt z innymi ludźmi. Jak z głową kupić tani, używany samochód?

Pandemia koronawirusa to dobry argument za zakupem niedrogiego auta, które pozwoli nam ograniczyć ryzyko zarażenia podczas koniecznego przemieszczania się. Choć wychodzenie poza dom powinniśmy ograniczyć do minimum, nie każdy może pozwolić sobie na pracę zdalną. Używane samochody są dziś na tyle przystępne, że dla większości rodzin ich kupno nie powinno stanowić wielkiego problemu. Jak rozsądnie wybrać tanie auto używane?

Sprawdź: Koronawirus w Polsce. Czy jazda samochodem w masce ochronnej ma sens?

Oczywiście "niedrogi" samochód to pojęcie względne. Na potrzeby tego tekstu możemy przyjąć, że mówimy o naprawdę niewielkim budżecie 5 000 zł. Mając w kieszeni "piątkę" musimy zachowywać się jak na polu minowym, ale nie oznacza to, że nie da się kupić porządnego auta w tych pieniądzach.

Jak wybrać auto używane do 5 000 zł?

Ten niewielki budżet nie pozwoli nam wybrzydzać, ale nie oznacza też, że będziemy zmuszeni do jeżdżenia totalnym "szrotem". Mając do dyspozycji 5000 złotych, musimy pamiętać o następujących rzeczach:

1. Nie skupiaj się na konkretnej marce czy modelu

Dysponując skąpym budżetem nie ma co ograniczać wyboru do konkretnego modelu lub marki. Znacznie ważniejszy będzie stan techniczny konkretnego auta, które sobie upatrzymy. Jeżeli skupimy się na konkretnym, wymarzonym modelu, może się okazać, że liczba interesujących egzemplarzy w naszym budżecie będzie równa zeru.

Dowiedz się: Koronawirus w Polsce. Jak łatwo zdezynfekować auto po innym kierowcy?

2. Nie zwracaj przesadnej uwagi na przebieg

Znalezienie auta do 5000 zł z minimalnym przebiegiem nie jest niemożliwe. Ale nie ma co liczyć na łut szczęścia. Jeśli samochód ma przejechane 400 tys. kilometrów to raczej nie rozpadnie się po przejechaniu kolejnych stu tysięcy. W przypadku wiekowych aut o wiele ważniejszy jest stan techniczny i przeprowadzane regularnie czynności serwisowe. Jeśli auto w ciągu swojego życia było poprawnie użytkowane i regularnie odwiedzało serwis na rutynowe czynności, będzie w lepszym stanie niż o połowę młodszy pojazd, który był przez lata zaniedbywany.

3. Przejedź się autem, które zamierzasz kupić i zwróć uwagę na stan kluczowych podzespołów

Niedziałające elementy wyposażenia, opadające podsufitki czy przepalone żarówki podświetlenia kokpitu to drobiazgi, z którymi można jeździć. Auto za 5000 zł nigdy nie będzie w "salonowym" stanie, a naszą uwagę powinniśmy skupić na stanie kluczowych podzespołów. Spróbujmy ustalić, czy silnik się nie "poci", czy nie ma z niego wyraźnych wycieków. Podczas jazdy testowej sprawdźmy czy biegi wchodzą gładko, czy sprzęgło jest w dobrym stanie (czy nie generuje wibracji i czy nie ślizga się za bardzo). Zaciągnijmy ręczny i sprawdźmy czy trzyma pojazd w miejscu, aż w końcu upewnijmy się, że kręcenie kierownicą nie generuje podejrzanych dźwięków. Te czynności dadzą nam ogólny obraz stanu technicznego auta. Drobne usterki być może są irytujące, ale zazwyczaj nie wpływają na bezpieczeństwo jazdy, a w aucie za 5000 zł są do zaakceptowania.

4. Unikaj zardzewiałych aut

Wiele aut w omawianym budżecie nosi ślady korozji. To nie tylko wina upływu czasu, ale przygód i kolizji, które mają za sobą tanie używane auta. Znalezienie auta w fabrycznym lakierze będzie trudne, dlatego nie ma co kręcić nosem na lakierowany błotnik czy maskę. Bardzo ważne jest jednak, by podwozie auta i jego elementy nośne nie były skorodowane. Naprawa zardzewiałego nadwozia i podwozia może być konieczna szybciej niż nam się wydaje i wymaga szukania sprawdzonego blacharza. Blacharskie operacje nie będą też tanie, a mówimy przecież o samochodzie za 5000 zł. Lepiej poszukać auta, które nie skorodowało, lub ma jedynie kosmetyczne wykwity w miejscach, które nie będą źródłem problemów na stacji diagnostycznej.

Przeczytaj również: Ile czasu koronawirus utrzymuje się w samochodzie? Rodzaj powierzchni ma duże znaczenie

5. Szukaj auta w swojej okolicy

Podczas wyszukiwania pojazdu w sieci, skup się na obszarze w niedalekiej odległości od miejsca zamieszkania. Pokonywanie kilkuset kilometrów po to, by kupić samochód za 5000 zł mija się z celem. Zawsze należy być gotowym na zawód. Może on nas spotkać nawet jeśli z opisu wszystko wydaje się być w porządku. Handlarze podający się za osoby prywatne, usterki zamaskowane na zdjęciach i niezgodność z danymi w ogłoszeniu to chleb powszedni, nawet jeśli nie wszystkie te "kwiatki" są efektem intencjonalnych działań sprzedającego. Lepiej miło zaskoczyć się w swojej okolicy niż szukać perełki i szargać nerwy 400 km od domu, gdy auto okaże się być w gorszym stanie niż zapowiadały to zdjęcia i opis.

6. Odpuść sobie marki premium

Ten punkt nie jest do końca zgodny z punktem pierwszym, ale można przyjąć, że godny polecenia samochód marki premium za 5000 zł to ewenement i okazja do dorwania jednie "po znajomości". Na portalach z ogłoszeniami na pewno znajdziemy wiele wozów do 5000 zł z drogim znaczkiem na masce. W większości będą to jeżdżące trupy z poważnymi problemami technicznymi i prowizorycznie naprawione "pod sprzedaż". Nawet jeśli uda nam się kupić auto klasy premium, którego nie dręczy masa problemów, ewentualne naprawy będą kosztować znacznie więcej niż w autach marek popularnych.

Więcej o tankowaniu: Tankując auto możesz ZARAZIĆ SIĘ koronawirusem! Tych zasad koniecznie musisz przestrzegać!

7. Poproś o numer VIN i sprawdź historię w CEPiKu

Jeśli sprzedawca będzie kręcił nosem na prośbę o numer VIN, nie zwracaj na to uwagi. Fakt, że kupujesz samochód za jedyne 5000 zł nie zmienia nic w kwestii możliwości zweryfikowania choć częściowej jego historii w CEPiKu. Zweryfikujemy w ten sposób np. problemy z przejściem badania technicznego w przeszłości. Historia z ostatnich paru lat skonfrontuje stan wiedzy sprzedającego z realnymi danymi. "Nowe to w salonie"? Tak, ale używany, niedrogi samochód również powinien być sprzedawany uczciwie i może być zadbany.

8. Dowiedz się, jakie opłaty i czynności serwisowe czekają Cię w najbliższym czasie

Jeśli zdecydujesz się na zakup auta, a chwilę później okaże się, że auto jeździ już 20 tys. kilometrów bez wymiany oleju, kończy mu się przegląd i trzeba wykupić ubezpieczenie OC na kolejny rok, może czekać Cię wydatek niewspółmiernie duży do wartości auta. Aut za 5000 zł, które nie wymagają ani złotówki wkładu jest bardzo mało. Dobrze jest wcześniej zorientować się, ile będzie kosztować OC i kiedy kończy się jego ważność, a także czy auto wymaga dokonania rutynowego serwisu olejowego "na już". Pamiętaj, że teoretycznie, auto trzeba będzie przerejestrować, choć w obliczu epidemii, samorządy mogą odstąpić od nakładania kar za nieterminowe przerejestrowanie - KLIKNIJ by dowiedzieć się więcej.

autokomis
Autor: Marcin Smulczyński
Najnowsze