Drugie życie Diesla w nieco innej formie. Miękka hybryda w Audi Q7 z silnikiem TDI ma sens - OPINIA

2020-03-18 8:09 Maciej Gis

Świat cały czas się rozwija i ewoluuje. To samo dotyczy pojazdów. Niegdyś nie dbano o ochronę środowiska naturalnego, a obecnie jest to priorytet. Mimo wielu głosów, że silniki z zapłonem samoczynnym są skazane na wymarcie, to cały czas tą technologię się rozwija, wprowadzając ją na nowe tory. Audi Q7 z mocnym 3-litrowym silnikiem V6 TDI jest tego dobrym przykładem.

Silnik Diesla... przez ostatnie lata zakazany owoc, który obrywał tęgie baty od ekologów, jak też światowych urzędników. W końcu jego emisyjność okazała się być pierwszym gwoździem do trumny. Mimo to cały czas utrzymuje się na rynku niczym niezatapialny okręt. Można powiedzieć, że jest jak niedoceniany owoc przemijających czasów.

Przeczytaj też: Diesle mają się świetnie, a ten jest prawdziwym mocarzem! Audi SQ7 4.0 TDI V8 435 KM - TEST, WIDEO

Są jednak firmy, które cały czas wierzą w ten produkt. Takim przykładem jest Audi. To właśnie ta marka postanowiła przeprowadzić ekspansję wysokoprężnych jednostek napędowych i to w wyjątkowym stylu. Otóż silniki z oznaczeniem „TDI” trafiły do usportowionych odmian większości modeli „S”, jak też figurują w ofercie klasycznych wersji. Tym samym to sygnał, że jednostka ta jeszcze nie umiera. Co więcej w niektórych przypadkach przeżywa drugą młodość.

Audi Q7 50 TDI quattro
Autor: Maciej Gis Audi Q7 50 TDI quattro Link: Zobacz więcej w GALERII

Jeszcze nie taki stracony

Widać to po wynikach sprzedaży. Wśród 15 marek sprzedających w Niemczech, aż w siedmiu przypadkach zauważono zwiększenie udziału Diesli. Dobrym tego przykładem jest Volkswagen, który w 2018 roku sprzedał poniżej 40 proc. aut wyposażonych w Diesle. Natomiast w 2019 było to już 49 proc. Nieco inaczej wygląda to w przypadku Audi. W Niemczech w 2018 roku procent ten wynosił 45,7 proc. W tym spadło do 33 proc. Mimo to marka z Ingolstadt nie składa broni i stawia właśnie na diesla w niektórych modelach.

Zobacz też: Zakryli wydechy, za to dodali ekrany i gadżety. Audi Q7 50 TDI quattro tiptronic S Line - TEST, OPINIA, WIDEO

Takim przykładem jest Audi Q7. W ofercie tego modelu są trzy jednostki wysokoprężne oraz jedna benzyna. Dlaczego? Wynika to ze sprzedaży tego modelu. Większość klientów decyduje się na wysokoprężną odmianę. Jest ona zdecydowanie bardziej oszczędna i lepiej pasuje do charakteru dużego, rodzinnego SUV-a, sprawdzającego podczas dłuższego dystansu.

Audi Q7 50 TDI quattro
Autor: Maciej Gis Audi Q7 50 TDI quattro Link: Zobacz więcej w GALERII

Potwierdzają to wyniki sprzedaży. W 2019 roku w ogólnym rozrachunku marka sprzedała 988 sztuk tego modelu. Z tego jedynie cztery były wyposażone w silniki z zapłonem iskrowym (benzynowe). Co więcej jedna sztuka została zakupiona w styczniu, a trzy pozostałe w grudniu. To jasno pokazuje co lubią klienci. 

Zobacz: Diody, lasery i inne bajery. Tak błyszczy oświetlenie w nowym Audi Q7 - WIDEO

Wraz z wprowadzeniem na rynek nowego Q7 pojawiła się też zmodernizowana gama jednostek napędowych. Diesel w czystej postaci jest lepszy od klasycznej benzyny, jak i hybrydy pod względem zużycia paliwa, a tym samym emisji dwutlenku węgla. Inżynierowie z Ingolstadt poszli jednak do wniosku, że to nie wystarczy. Dlatego wszystkie jednostki napędowe otrzymały pomoc. 

Audi Q7 50 TDI quattro
Autor: Maciej Gis Audi Q7 50 TDI quattro Link: Zobacz więcej w GALERII

Czarne serce z rozrusznikiem

Chodzi dokładniej o wprowadzenie układu 48V, czyli stworzenie tak zwanej miękkiej hybrydy. Tym samym zrezygnowano z klasycznego rozrusznika i alternatora, na rzecz urządzenia łączącego te dwie technologie – BAS (ang. Belt alternator starter). Zastosowano też m.in. konwerter DC/DC, dodatkowy akumulator, który nie tylko wspomaga główną jednostkę napędową, ale też jest w stanie odzyskiwać energię podczas procesu hamowania (rekuperacja). 

Sprawdziliśmy: Żeby uszkodzić nowe Audi parkując, trzeba tego bardzo chcieć. Kamery 360 to nie tylko bajer - WIDEO

Co to daje w praktyce? Otóż dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest „toczenie” pojazdu z wyłączoną jednostką napędową przy prędkościach 55–160 km/h. Co więcej podczas procesu hamowania już przy 22 km/h silnik może zostać wyłączony, aby nie emitował nadmiernej ilości substancji szkodliwych. To nie koniec. Otóż po zatrzymaniu się, np. na światłach, jeżeli przed nami stoi inne auto, to system nowoczesnego alternatora (BAS) jest w pełnej gotowości do odpalenia jednostki głównej. Skąd wie, kiedy to zrobić? Otóż dzięki przedniej kamerze, która monitoruje w którym momencie pojazd stojący przed nami odjedzie. 

To wszystko sprawia, że auto, wyposażone w taki układ, jest dynamiczne (przyspieszenie do 100 km/h zajmuje jedynie 6,8 sekundy) i oszczędne, a przy tym ograniczana jest emisji substancji szkodliwych, a przecież o to właśnie chodziło. W rzeczywistości wartości np. zużycia paliwa są optymistyczne. Przy jeździe miejsko-zamiejskiej z prędkościami do 120 km/h, zachłanność Q7 wyniosła jedynie 7,5 l/100 km. W mieście natomiast spokojnie zadawala się 8–9 l/100 km. Jak na auto o masie 2110 kg jest to naprawdę imponujący wynik. 

Audi Q7 50 TDI quattro
Autor: Maciej Gis Audi Q7 50 TDI quattro Link: Zobacz więcej w GALERII

Emisyjnie nie najgorszy

Obecnie obowiązuje procedura badawcza WLTP. To właśnie na jej podstawie określa się zużycie paliwa oraz emisję w poszczególnych fazach testu oraz ich wartości średnie w procesie homologacji. Według dostępnych danych możliwe było zestawienie emisji np. dwutlenku węgla dla najpopularniejszego silnika w przypadku Audi Q7 oraz jego bezpośredniej konkurencji. Jak można zauważyć wartości te są zbliżone do siebie. 

Audi Q7
(3.0 286 KM)
BMW X7
(3.0 265 KM)
Mercedes GLS
(3.0 286 KM)
Średnie emisja CO2
wg procedury WTLP
217 g/km 216 g/km 236 g/km
Średnie emisja CO2
wg procedury NEDC
181 g/km 171 g/km 200 g/km

Co ważne w porównaniu do poprzednich generacji tych aut, emisja dwutlenku węgla została obniżona. Niestety porównanie może zostać wykonane jedynie w odniesieniu do cyklu NEDC. Wynika to z faktu, że wcześniej procedura homologacyjna była przeprowadzana właśnie w ten sposób. Różnice w przypadku Audi wynoszą 14 g/km. Nieco gorzej wygląda to dla Mercedesa, gdzie różnica to zaledwie jeden gram. Tym samym można powiedzieć, że zastosowane rozwiązania w jednostce napędowej z Ingolstadt dały oczekiwany rezultat. 

Audi Q7
(3.0 245 KM) 
2011-2015

BMW X7
(poprzednio
niedostępny)

Mercedes GLS
(3.0 258 KM)
2015–2018)

Średnie emisja CO2
wg procedury NEDC
195 g/km b.d. 199 g/km

Po co to wszystko?

Prawda jest taka, że wszystkie działania poprawiające efektywność jednostek spalinowych, mają na celu spełnienie coraz to bardziej restrykcyjnych norm. Wraz z 1 stycznia 2020 roku zaczęły obowiązywać nowe przepisy. W końcu jakiś czas temu po Komisji Europejskiej, Parlamencie Europejskim również państwa członkowskie UE zatwierdziły, że emisja flotowa dwutlenku węgla w 2030 roku powinna być o 37,5 procent mniejsza niż w 2021 roku. Co więcej ustalono również, że emisja CO2 dla lekkich samochodów dostawczych ma zmniejszyć się o 31 procent. Jako cel pośredni uzgodniono redukcję o 15 procent do 2025 roku dla obu klas pojazdów. Trzeba też nadmienić, że wraz z nowymi wytycznymi przyjęto monitoring producentów samochodów od 2021 roku. W razie niedotrzymania wytycznych będą na nich narzucane kary.  

Przeczytaj także: Z takim elektrycznym autem w Polsce można żyć. Audi e-tron 55 quattro - TEST, OPINIA, WIDEO

Są to średnioterminowe plany. O wiele bardziej problematyczne są te krótkookresowe. Według przyjętych wytycznych do 2021 roku, emisja CO2 z floty pojazdów ma wynosić 95 g/km, a od 2030 roku ta sama wartość dla floty może wynosić już tylko 59,4 g/km. Tym samym są to dość restrykcyjne wymagania.

Jak to się ma do Mild-hybrid?

Powstaje więc pytanie czy to wszystko ma sens? Otóż ma. Dzięki wprowadzaniu nowych rozwiązań takich jak właśnie mild-hybrid możliwe jest ograniczanie emisji substancji szkodliwych spalin, jak też dwutlenku węgla i zużycia paliwa. Jeżeli do tego dorzuci się poszerzającą się ofertę aut zeroemisyjnych to okaże się, że duże SUV-y mogą cały czas mieć pod maską mocnego Diesla, bez obawy, że zaraz zniknie on z rynku. To właśnie po to producenci pojazdów starają się łączyć technologię, aby wziąć wszystko co najlepsze, a uniknąć tego co zbędne. 

WIDEO - takie jest Audi Q7 po liftingu

Audi Q7 50 TDI - dane techniczne

SILNIK V6 TDI
Paliwo olej napędowy
Pojemność 2967 cm3
Moc maksymalna 210 kW / 286 KM
przy 3500–4000 obr./min.
Maks moment obrotowy 600 Nm
przy 2250-3250 obr./min.
Prędkość maksymalna 241 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,3 s
Skrzynia biegów automatyczna/ tiptronic 8 biegów
Napęd quattro (na cztery koła)
Zbiornik paliwa 50 l
Katalogowe średnie
zużycie paliwa (WLTP)
8,3-9,0 l
poziom emisji CO2 217-235 g/km
Długość 5063 mm
Szerokość 1970 mm
Wysokość 1741 mm
Rozstaw osi 2994 mm
Pojemność bagażnika
(po złożeniu siedzeń)
865 l/ 2050 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/
tarczowe wentylowane
Zawieszenie przód pneumatyczne
adaptive air suspension
Zawieszenie tył pneumatyczne
adaptive air suspension
Najnowsze