MINI Hatch 5D Cooper S po liftingu. Frajda z jazdy nie dla każdego - TEST, OPINIA

2021-07-02 9:32
MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

MINI Hatch to jeżdżąca ikona, która cieszy się ogromną popularnością. Powodów, dla których to auto jest często widywane na drodze, jest więcej niż palców na rękach, o czym przekonałem się za kierownicą usportowionego wcielenia Cooper S. Przez kilka dni z 5-drzwiowym wariantem po liftingu czerpałem frajdę z jazdy, poznałem jego mocne oraz słabe strony i napotkałem problemy, które sprawiają, że nie jest to auto dla każdego. Czy umówiłbym się z nim na drugie spotkanie?

Nie wiem jakiej płci jest MINI, ale jak widać, nie ma to najmniejszego znaczenia, bo ten samochód kochają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Za kierownicą tych brytyjskich autek możemy spotkać energiczną młodzież, ustatkowanych rodziców oraz seniorów, czyli dosłownie wszystkich. Powodów, dla których te auta są tak popularne, jest naprawdę wiele, jednak kluczowe są takie, że pasują do każdego i zawsze są w modzie.

Niepodrabialny styl

W ofercie producenta ze Zjednoczonego Królestwa wszystkie modele mają „to coś”. Wzięliśmy pod lupę klasycznego hatcha, który niedawno doczekał się kuracji odmładzającej. Ten samochód przyciąga uwagę dosłownie wszystkim. Ma świecące oczka, flagę Anglii zamiast lamp, dobre proporcje, plastikowe osłony nadwozia i niepodrabialny styl. To po prostu bardzo charakterystyczne auto, którego design od lat się nie zmienił, a jedynie ewoluował.

Czy na lepsze? Z zewnątrz nic bym nie zmienił, jednak w środku kilka rzeczy się znajdzie. Nie do końca polubiłem nową kierownicę. Pokochałem jej kształt i to że jest gruba, jak sportowe kierownice w nowych BMW, jednak posmutniałem na widok nowych przycisków. Duże i okrągłe zniknęły na rzecz płaskiego panelu. Tyle dobrego, że ma guziki, a nie dotykowe gładziki. Niestety przez fortepianową czerń wygląda to tanio i mniej solidnie. Przeszkadzało mi coś jeszcze, ale o tym później.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Do wyboru, do koloru

Jak na miejski samochód przystało, MINI Hatch jest jak płótno na kołach. Można go skonfigurować na wiele sposobów i wyrazić nim swoje „ja”. Podstawowa linia MINI Classic (od 10 200 zł) oferuje sporo i pozwala pomalować auto na różne sposoby, jednak za niektóre opcje z kategorii „stylówa”, będzie trzeba dopłacić.

Sprawdź: Rodzina MINI po liftingu na rok 2021. Duże zmiany we wszystkich wersjach malucha - WIDEO

Inaczej jest w przypadku linii stylistycznej „MINI Yours” (od 20 300 zł), która została stworzona z myślą o prawdziwych artystach. Charakteryzuje ją bogate wyposażenie i unikalne opcje indywidualizacji. W cenie dostajemy dziewięć różnych lakierów, pięć opcji wykończenia dachu i lusterek, sportowe pasy w trzech kolorach, a także osiem rodzajów felg (17- i 18-calowe). Kabinę też możemy wystroić po swojemu. Do wyboru mamy cztery różne skórzane tapicerki (dwie czarne, brązową i białą), a także dwie różne listwy ozdobne.

Topową i najbardziej rasową wersją wyposażenia jest linia John Cooper Works (od 21 600 zł), która jest inspirowana stricte wyścigami. W odróżnieniu od poprzednich wariantów, tu pierwsze skrzypce grają sportowe emocje. Między innymi dlatego już w standardzie otrzymujemy czarne klamki, końcówki układu wydechowego, lusterka i dach, dedykowane, czarne felgi „Track spoke” oraz kubełkowe fotele obszyte mieszanką skóry i materiałów. Wszystkich opcji jest w konfiguratorze tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Mieszczuch z dobrej rodziny

Przynależność MINI do grupy BMW to rzecz, z której wszyscy powinniśmy się cieszyć. Projektanci z Bawarii zawsze cenili sobie dobrą jakość i trwałe materiały, dlatego niezależnie od wybranej wersji wyposażenia, nie powinniśmy narzekać na jakość wykończenia kokpitu. MINI Hatch, podobnie jak Clubman i Countryman, jest wykonany z należytą starannością. Próżno szukać w nim nieprzyjemnych i szorstkich plastików, bo z reguły wszystko co znajduje się w zasięgu naszych rąk i oczu, jest miękkie i przyjemne. Pokuszę się o stwierdzenie, że to najlepiej wykończone auto segmentu B na rynku. Rzecz jasna nic nie bierze się z niczego, ale o cenach porozmawiamy później.

Zobacz: Sportowe auto za 200 000 zł? Toyota GR Supra i MINI Cooper John Cooper Works to dobre propozycje - TEST, OPINIA

Póki co pomówmy o tym, co ciekawego oferuje ten maluch. Jeśli się uprzeć, możemy w nim dostać niemal wszystko, co dziś mają duże kompakty. Mowa o takich rzeczach jak: cyfrowe zegary (5-calowy ekran), podwójne okno dachowe z roletami, podgrzewane fotele i kierownicę, 2-strefową klimatyzację, oświetlenie nastrojowe, przezierny wyświetlacz head-up, adaptacyjny tempomat, systemy ostrzegające przed kolizją, indukcyjna ładowarka w podłokietniku, gniazda ładowania typu USB-A i USB-C, zestaw Hi-Fi Harman&Kardon oraz nowoczesny system info-rozrywki z nawigacją i bezprzewodową łącznością Apple CarPlay. Jest zatem wszystko i jeszcze więcej, ale czy poza tymi dodatkami MINI Hatch cieszy też komfortem? I tak i nie.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Większy, nie znaczy wielki

MINI Hatch występuje w wersji 3- i 5-drzwiowej, które wbrew pozorom różnią się czymś więcej, niż tylko dodatkową parą drzwi. O ile obydwa są szerokie na 1727 mm, tak na długość i wysokość nieco się różnią. Względem wersji 3D, testowany przez nas wariant 5D jest o 9 mm wyższy (1425 mm) i 132 mm dłuższy (3982 mm). Rozstaw osi jest z kolei większy o 72 mm (2567 mm), co sprawia, że w kabinie i bagażniku udało wygospodarować się nieco więcej miejsca - wszystko to kosztem nieznacznie większej masy (1315 kg zamiast 1280 kg).

Czy większy znaczy wielki? To zależy dla kogo. Statystyczna rodzina 2+2 z pewnością się pomieści i nikt nie będzie narzekał na brak miejsca, dopóki dzieci nie podrosną, bądź kiedy nie pojawi się piąta pociecha - trzeci fotelik się na kanapie nie zmieści. No chyba, że jeden z rodziców wysiądzie, wtedy trzeci fotelik zamontujemy nawet w przednim rzędzie.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Sprawa ma się nieco inaczej, kiedy wsadzimy do auta dużych, dorosłych chłopów. Przekonałem się o tym, gdy razem z kolegami (wszyscy o zbliżonym wzroście 185 cm) postanowiliśmy się przejechać - musieliśmy nieźle kombinować. Aby ten z tyłu mógł jakkolwiek się zmieścić, kolega siedzący z przodu musiał się blisko podsunąć do deski rozdzielczej i podnieść siedzisko. W efekcie wszyscy siedzieli ściśnięci, jak sardynki w puszce, ale przynajmniej na głowy miejsca nie brakowało. Gdyby to było konieczne, moglibyśmy jechać w kaskach i wciąż byłoby całkiem nieźle, a to niemałe zaskoczenie, jak na fakt, że podsufitka była dodatkowo obniżona przez szklany dach. 

Na krótkim dystansie z kompletem pasażerów dałoby się wytrzymać, ale o dłuższych trasach można zapomnieć. Nie chodzi już tylko o przestrzeń w kabinie, lecz o przestrzeń ładunkową - względem 3-drzwiowej wersji mamy o 67 litrów więcej bagażnika (od 278 do 719 litrów), ale to wciąż niewiele. Rodzinka z dziećmi się jakoś zapakuje, o ile zrezygnuje z wózeczka bądź spacerówki. Cztery dorosłe osoby zamiast do walizek, będą musiały spakować wszystko do toreb lub plecaków, które łatwej uda się upchać w bagażniku, bądź w ostateczności wrzuci pod opiekę pasażerom tylnego rzędu.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Gokartowa frajda z jazdy

MINI Hatch nie należy do najbardziej przestronnych mieszczuchów na rynku, ale nie do tego został stworzony. Najważniejsze w tym aucie jest prowadzenie i wrażenia z jazdy. Do naszej redakcji trafiła odmiana Cooper S, czyli ta najszybsza i najmocniejsza z cywilnych wersji, która pomimo stosunkowo niewielkiej mocy, świetnie wpisuje się w hasło producenta, brzmiące „Gokartowa frajda z jazdy". Pod maską brytyjskiej „S-ki" pracuje benzynowy motor autorstwa BMW - poprzecznie zamontowany, 4-cylindrowy silnik TwinPower Turbo o mocy 178 KM i 280 Nm, który współpracuje z dwusprzęgłową, 7-biegową skrzynią automatyczną Steptronic.

Nie przegap: TEST MINI Countryman Cooper S E ALL4: elektryczny, sportowy czy terenowy?

W efekcie pierwsza „setka” pojawia się na zegarach po 6,7 sekundy, a prędkość maksymalna to 235 km/h. Takie zaplecze w połączeniu z niską masą pozwala naprawdę dobrze się bawić niewielkim kosztem, bo średnie spalanie przy dynamicznej jeździe w mieście i okolicach potrafi wynieść lekko ponad 8 l/100 km, choć producent obiecuje nierealne jak dla mnie 6 l/100 km. Do tej wartości można się zbliżyć podróżując spokojnie i poza miastem.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Auto jest żwawe i bardzo szybko reaguje na polecenia wydawane kierownicą, choć nieco wolniej na te wydawane pedałem gazu, co jest oczywiście pokłosiem panujących obecnie w Unii Europejskiej norm emisji spalin. Cieszy jednak fakt, że niezależnie od wybranego trybu jazdy (Eco, Normal, Sport), samochód pewnie trzyma się drogi i połyka zakręty z przyjemnością. Ma to jednak swoją cenę, bowiem zawieszenie jest bardzo twarde i głośno mówi o napotkanych dziurach i nierównościach. Po usportowionym mieszczuchu nikt raczej nie spodziewa komfortu limuzyny, prawda? Warto też dodać, że w tej wersji nie znajdziemy mechanizmu różnicowego, ale przynajmniej dostajemy całkiem duże i skuteczne hamulce. 

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Drobne problemy

Póki co mówię o MINI w samych superlatywach, ale to nie do końca moja wina, bo to po prostu bardzo udany samochód. Dostrzegłem jednak drobne problemy, które jak sądzę, nie dotyczą wszystkich. Po pierwsze - pozycja za kierownicą. Jest bardzo dobra, siedzi się nisko i wygodnie, ale przy moim wzroście (185 cm) nie mogłem znaleźć pozycji, w której moje prawe kolano nie wbijało by się w dolną partię deski rozdzielczej. Przez pierwsze kilometry bardzo mnie to irytowało, później zacząłem ten ból ignorować. Niewiele miejsca miałem też na lewą nogę. Kiedy próbowałem ją odłożyć na swoje miejsce, było mi ciasno, a kiedy zginałem w kolanie i zbliżałem do fotela, obijała się boczek drzwi.

Kliknij: TEST MINI Clubman Cooper S A/T: jedyna taka 6-drzwiówka

Kiedy odsunąłem się na tyle, żeby było mi wygodnie, spotkałem kolejny problem - nie widziałem sygnalizatorów świetlnych. W MINI siedzi się daleko od szyby, która choć jest szeroka, to zarazem niska. Gdy jako pierwszy dojeżdżałem do świateł, miałem dwie opcje: podjechać pod sam sygnalizator i wypatrywać zielonego światła przez okno dachowe lub przybliżać ciało do panelu klimatyzacji. Problem z pozycją i słabą widocznością nie dotknie wszystkich, ale tych wyższych przestrzegam.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

To nie powerpoint!

W nowym MINI Hatch po liftingu nie do końca odpowiadał mi też system info-rozrywki. Owszem, nowa szata graficzna świetnie tutaj pasuje, ale sposób w jaki to wszystko działa jest jakiś dziwny. Chodzi to płynnie i sprawnie, ale brakuje tu jakichkolwiek animacji. Poruszanie się przez menu wygląda jakby ktoś szybko przewijał slajdy w prezentacji. Poza tym ciągle miałem wrażenie, że grafiki - zwłaszcza te w zakładce muzyki - wyświetlają się w złym miejscu. Początkowo myślałem, że to problem „mojego” egzemplarza, ale później to samo dostrzegłem w materiałach prasowych. Cóż, najwidoczniej ktoś to sobie tak wymyślił. Nie nazwałbym tego oczywiście wadą, ale kłuje moje poczucie estetyki.

Nie puszcza bączków

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie dotknęła i dotknie już raczej każdego, który za Cooperami S odwracał się na ulicy. Nowe egzemplarze zostały dostosowane do nowych norm hałasu, co sprawiło, że z wydechu nie idzie wykrzesać choćby najmniejszego „bączka”. Z rur wydechowych wciąż wydobywa się przyjemny, basowy szum, ale nic poza tym. Próbowałem na wiele sposobów i może raz usłyszałem małe „pryknięcie”. Paradoksalnie silnik i wydech słychać najlepiej w trybie Eco. W pozostałych (Normal, Sport) producent próbuje nas oszukać dźwiękiem z głośników.

MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Wszystko ma swoją cenę

Wspomniałem wcześniej, że dbałość o szczegóły i poziom wykonania wnętrza nie wzięły się tu znikąd. Nowe MINI Hatch jest najlepiej dopracowanym i zarazem najdroższym samochodem segmentu B na rynku. Bazowa odmiana z 1,5-litrowym, 3-cylindrowym silnikiem (102 KM) i manualną przekładnią, startuje z poziomu 88 tys. złotych. Niemało, prawda? Testowany przez nas egzemplarz na „sucho" kosztuje w salonach 112 400 zł, ale już z niemal wszystkimi opcjami w konfiguratorze prawie 180 tys. Jak za miejskiego maluszka, to kosmiczna kwota, choć jakby nie patrzeć, wszystko finalnie rozchodzi się o wysokość raty leasingu. Tych aut jeździ po drogach tak wiele, że oferta importera musi być naprawdę niezła.

MINI Hatch - polski cennik

Wersja Silnik Skrzynia Moc 0-100 Prędkość maks. Cena
MINI One 3D 1.5, R3 MT6 102 KM 10,3 s 193 km/h 87 500 zł
MINI Cooper 3D 1.5, R3 MT6 136 KM 8,1 s 210 km/h 93 600 zł
MINI Cooper S 3D 2.0, R4 AT7 178 KM 6,6 s. 235 km/h 109 100 zł
MINI One 5D 1.5, R3 MT6 102 KM 10,6 s 192 km/h 90 800 zł
MINI Cooper 5D 1.5, R3 MT6 136 KM 8,3 s 207 km/h 96 900 zł
MINI Cooper S 5D 2.0, R4 AT7 178 KM 6,7 s 235 km/h 112 400 zł
MINI Hatch 5D Cooper S (2021)
Autor: Jan Guss-Gasiński MINI Hatch 5D Cooper S (2021)

Podsumowanie

Brytyjski bestseller po liftingu ma się bardzo dobrze. Subtelne zmiany w wyglądzie nadwozia i we wnętrzu sprawiły, że MINI Hatch jest jeszcze bardziej atrakcyjnym autem. Inżynierowie nie próbowali na siłę zmieniać czegoś, co wszystkim się podoba oraz nawiązuje do tradycji i chwała im za to. Ten maluszek to klasa sama w sobie, a w usportowionej odmianie, poza zadziornym wyglądem, cieszy także genialnym prowadzeniem. Za kierownicą od razu czuć, z jakiej fabryki pochodzi układ napędowy. Co więcej, z tym autem nie tylko przyjemnie się obcuje, ale też dobrze w nim wygląda. 

Kwintesencja miejskiego auta? W rzeczy samej, ale nie dla każdego. Osoby mierzące blisko 190 cm, nie powinny interesować się 5-drzwiowym wariantem, bo może się okazać, że nie sprawdzi się w roli 4-osobowego auta. Mimo kilku przeszkód, które napotkałem na swojej drodze, uważam, że w ogólnym rozrachunku to auto godne uwagi każdego, kto ceni sobie modny design, odważne stylizacje i dobre prowadzenie.

MINI Hatch 5D Cooper S - dane techniczne

SILNIK R4, 16V
Paliwo benzyna
Pojemność 1998 cm3
Moc maksymalna 178 KM przy 5000 obr./min.
Maks moment obrotowy 280 Nm przy 1350-4200 obr./min.
Prędkość maksymalna 235 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,7 s
Skrzynia biegów automatyczna Steptronic, 7-biegowa
Napęd na przednią oś (FWD)
Zbiornik paliwa 44 l
Katalogowe średnie zużycie paliwa (WLTP) 6,2 l/100 km
Poziom średniej emisji CO2 (WLTP) 141 g/km
Długość 3982 mm
Szerokość 1727 mm
Wysokość 1425 mm
Rozstaw osi 2567 mm
Masa własna

1315 kg 

Pojemność bagażnika

278 - 719 l
Hamulce przód/tył tarczowe wentylowane/tarczowe
Zawieszenie przód kolumny McPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe

Opony

(w testowym modelu)

205/40 R18
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE