GKS znów pokazał charakter! Bełchatowianie zremisowali z faworyzowanym Podbeskidziem

2020-07-03 9:57 rr
gks podbeskidzie
Autor: GKS Bełchatów

Piłkarze "Brunatnych" byli o włos od wygranej z Podbeskidziem Bielska- Biała. Niestety, w doliczonym czasie gry stracili bramkę i szansę na zdobycie arcyważnych trzech punktów. Ale i tak mogą być dumni ze swojej postawy.

Ten mecz miał jednego faworyta, i pomimo bardzo dobrej postawy w kilku ostatnich meczach, wcale nie byli nim piłkarze GKS-u Bełchatów. Na Sportową przyjechali w końcu Górale z Bielska-Białej, którzy jedną nogą są już w PKO Ekstraklasie. A jednak. Pisaliśmy przed tym spotkaniem, że bełchatowianie potrafią zaskoczyć najlepszych i nasze słowa znalazły potwierdzenie na boisku.

Obie strony stworzyły sobie wiele dogodnych sytuacji do strzelenia gola, ale szwankowała skuteczność. Zwłaszcza po stronie Górali, którzy nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego Daniela Niźnika. Gdy mecz zbliżał się do końca wydawało się, że padnie bezbramkowy remis. Nadeszła jednak 82 minuta, kiedy Krzysztof Wołkowicz popisał się kapitalnym uderzeniem i wyprowadził "Brunatnych" na prowadzenie. Miejscowi już byli w ogródku, już witali się z gąską, ale niestety nie zdołali dowieźć tego rezultatu do końca. W doliczonym czasie gry przyjezdni wyrównali po główce jednego z bielszczan.

- Możemy być dumni z tego meczu. Mimo, że nie zdobyliśmy trzech punktów, to postawiliśmy bardzo trudne warunki drużynie z Bielska. Wszystkie inne drużyny, które czeka mecz z nami będą miały trudną przeprawę - skomentował to spotkanie autor bramki dla GKS-u Krzysztof Wołkowicz.

- Temu zespołowi należy się ogromny szacunek. Taka sytuacja jak w ostatnich sekundach dzisiejszego meczu po prostu w sporcie się zdarza. Natomiast ci chłopcy mogą dziś wyjść z szatni z podniesioną głową, ponieważ zrobili bardzo dużo, żeby osiągnąć dobry rezultat. Bardzo im dziękuję, im nadzieję, że dalej będziemy tak funkcjonowali na boisku - powiedział trener bełchatowian Marcin Węglewski.

Szkoda, wielka szkoda. GKS Bełchatów wygrywając ten mecz złapałby oddech i powiększyłby przewagę nad strefą spadkową. Ale z taką grą jak w ostatnich meczach powodów do optymizmu nie brakuje. Tym bardziej, że tabela jest bardzo spłaszczona, a do 7. w tabeli Termaliki bełchatowianie tracą tylko... 3 punkty!

GKS Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1
Krzysztof Wołkowicz 82 - Kornel Osyra 90