Myślał, że strzela do dzika, ZASTRZELIŁ człowieka. Myśliwy USŁYSZAŁ wyrok!

2020-02-27 12:57 mj-s
Myślał, że strzela do dzika, ZASTRZELIŁ człowieka. Dostał wyrok.
Autor: Pixabay/jackmac34 Myślał, że strzela do dzika, ZASTRZELIŁ człowieka. Dostał wyrok.

W radomszczańskim sądzie rejonowym zapadł wyrok w sprawie myśliwego, który zastrzelił 61-letniego mężczyznę. Polujący był przekonany, że strzela do dzika. Do tragicznego zdarzenia podczas polowania doszło w czerwcu 2019 roku w miejscowości Strzała w powiecie radomszczańskim. Sprawę nieszczęśliwego wypadku sąd rozpatrywał na jednej rozprawie.

Wyrok ogłoszono w środę (26 lutego) w radomszczańskim sądzie. Zgodnie z nim myśliwy został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, karę grzywny oraz został zobowiązany do wypłaty na rzecz rodziny zabitego odszkodowania.

Do tragedii w Strzale (gm. Gidle, pow. radomszczański) doszło 13 czerwca 2019 roku. Myśliwy późnym wieczorem polował na dziki. Kiedy oddał strzał, był przekonany, że kula trafiła w dzika. Polujący zszedł z ambony, by obejrzeć zwierzę i wówczas okazało się, że postrzelił człowieka. Senior miał rany szyi i klatki piersiowej. Myśliwy podjął próby reanimacji, ale te okazały się bezskuteczne. Ofiara, znajdowała się w odległości około 41 metrów od myśliwego.

- Oskarżony nie kwestionował okoliczności popełnionego przestępstwa. Od samego początku przyznał się do winy, wyrażał skruchę i bardzo duży żal związany z wypadkiem. Niemniej można było przypisać oskarżonemu naruszenie zasad ostrożności przy prowadzeniu polowania. Prowadził zbyt krótką obserwację i oddał strzał do celu, który nie był do końca rozpoznany, sugerując się wcześniej znajdującymi się w obrębie ambony dzikami - uzasadniała wyrok sędzia Anna Cieciura (źródło cytatu: radomsko. naszemiasto.pl)

Sędzina wyjaśniała, że oskarżony otrzymał karę w zawieszeniu, ponieważ nie był wcześniej karany. Wymiar okresu próby jest najdłuższy z możliwych.

Oskarżany dysponował wszystkimi wymaganymi dokumentami, miał pozwolenie na wykonywanie polowania indywidualnego, które upoważniało go do odstrzału lisów i dzików w celu ochrony upraw rolniczych przed szkodami powodowanymi przez zwierzęta.

Po 15 tysięcy dla braci i odebrane pozwolenie

Myśliwy, który doprowadził do tragedii został zobowiązany do zapłaty odszkodowania dla trzech braci 61-latka, każdy z nich ma otrzymać po 15 tysięcy. Skazany musi także zapłacić karę grzywny w wysokości 2 tys. zł i ponieść koszty zastępstwa procesowego i koszty postępowania, które w sumie wyniosły około 12 tys. zł. Rodzina ofiary może kontynuować roszczenia cywilno-prawne chociażby z ubezpieczenia, które posiadał myśliwy.

Wyrok nie jest prawomocny. Zgodnie z przepisami prawa, gdy dojdzie do jego uprawomocnienia skazany zostanie przez komendanta wojewódzkiego policji pozbawiony pozwolenia na broń. Swoje postępowanie przeprowadzi także odpowiedni sąd łowiecki, który pozbawi myśliwego członkostwa w związku.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.