Tegoroczna majówka w Osówcu rozpoczęła się z prawdziwym przytupem – dosłownie. Punktualnie o godzinie 10 teren filii muzeum wypełnił się dźwiękiem potężnego silnika czołgu T-72, którego uruchomienie stało się symbolicznym otwarciem wydarzenia. Huk silnika, zapach paliwa i emocje towarzyszące pokazowi od razu przyciągnęły uwagę odwiedzających, którzy licznie pojawili się, by spędzić dzień w wyjątkowej atmosferze.
Czytaj także: Bydgoszcz rozkwitła na nowo. Wiosenny Kiermasz Ogrodniczy przyciągnął tłumy
Atrakcji nie brakowało. Organizatorzy zadbali o to, by każdy – niezależnie od wieku – znalazł coś dla siebie. Dużym zainteresowaniem cieszyły się prezentacje pojazdów wojskowych, które można było obejrzeć z bliska, poznać ich historię, a nawet zobaczyć, jak są uruchamiane. Dla fanów militariów była to nie lada gratka, a dla najmłodszych – okazja, by na własne oczy zobaczyć maszyny znane dotąd głównie z filmów, książek czy opowieści dziadków.
Wśród prezentowanych pojazdów znalazł się między innymi Star WUS 3, który wzbudzał duże zainteresowanie zwiedzających. Nie zabrakło także widowiskowych inscenizacji historycznych. Rekonstruktorzy w mundurach z epoki, wojskowe komendy, realistyczne sceny i pojazd Scout Car sprawiły, że uczestnicy mogli na chwilę przenieść się w czasie i poczuć atmosferę dawnych działań wojennych. Szczególne emocje wzbudziły pokazy przygotowane przez grupy odtwarzające działania 1 Armii Wojska Polskiego.
W wydarzeniu udział wzięły znane i cenione grupy rekonstrukcyjne, m.in. GRH Garnizon Bydgoski, GRH Wojnowo, Towarzystwo Historyczne Kcynia oraz Garnizon Kujawski, który zaprezentował ciężarówki wojskowe. Ich obecność nadała całemu wydarzeniu autentyczności i sprawiła, że militarna historia ożyła na oczach publiczności.
Jak na wojskowy piknik przystało, nie mogło zabraknąć także klasyki – wojskowej grochówki. Majówka w Osówcu po raz kolejny pokazała, że historia może fascynować, bawić i integrować pokolenia. Było głośno, było ciekawie i – co najważniejsze – było tłumnie.