Spis treści
Atak na ukraińskie dzieci na dworcu PKP w Bydgoszczy
W piątek, 14 sierpnia przy ul. Wolskiej, obok dworca kolejowego, zaatakowano dwoje dzieci z Ukrainy. Z ustaleń mundurowych wynika, że powodem napaści na 14-letnią dziewczynkę i jej młodszego brata była ich rozmowa w ojczystym języku. Agresorzy - m.in. 44-letnia kobieta - mieli skierować pod adresem małoletnich wulgarne wyzwiska, a w dalszej kolejności dopuścić się rękoczynów i zniszczenia mienia.
- O zdarzeniu w piątek telefonicznie policję poinformowała matka dzieci. Formalne zawiadomienie złożyła w tej sprawie w poniedziałek - przekazała mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.
Sprawcy dodatkowo zniszczyli dziecięcą zabawkę w postaci drona. W toku działań funkcjonariusze ujęli dwójkę podejrzanych. Po zgromadzeniu materiału dowodowego podjęto decyzję o postawieniu zarzutów 46-letniej kobiecie.
– Kobieta usłyszała zarzuty znieważenia na tle narodowościowym, naruszenia nietykalności cielesnej małoletniego oraz uszkodzenia mienia. Jeszcze dzisiaj 46-latka zostanie doprowadzona do Prokuratury Rejonowej – dodaje rzecznik prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.
Tym samym poniesie ona konsekwencje za trzy przestępstwa popełnione tamtego dnia.
Mężczyzna przesłuchany w sprawie napaści na ukraińskie dzieci
Oprócz kobiety zatrzymano także 34-letniego mężczyznę, jednak nie usłyszał on żadnych zarzutów i po przesłuchaniu uznano go jedynie za świadka zdarzenia.
Śledczy wciąż badają szczegóły piątkowego zajścia oraz rolę każdej z osób.Sprawą zajmie się teraz również prokuratura. To od dalszych ustaleń śledczych będzie zależało, jakie będą kolejne decyzje w postępowaniu.
Bardzo niski stan Wisły w Fordonie w Bydgoszczy: