Barbara Benz przyszła na świat 24 września 1926 roku w Kowalewie (niedaleko Mławy). Wychowywała się z trójką braci, jako jedyna córka Stanisławy i Ksawerego Mączewskich. Przed wybuchem wojny rodzice dziewczyny zajmowali się majątkiem ziemskim, a po jej zakończeniu przeszli na prowadzenie gospodarstwa rolnego.
Lata jej młodości to czas brutalnej, niemieckiej okupacji. Barbara nie opuściła rodzinnych stron i aktywnie włączyła się w działalność konspiracyjną. W zabudowaniach należących do jej rodziców bezpieczne schronienie znajdowali partyzanci, o których byt dbała młoda dziewczyna. Oprócz tego kolportowała nielegalne druki i pełniła rolę łączniczki.
Jej zaangażowanie wiązało się z ogromnym ryzykiem i wymagało nadzwyczajnej odwagi oraz zachowania najwyższych środków ostrożności, by nie wpaść w ręce wroga.
Znalazła miłość i stworzyła rodzinny dom w Grudziądzu
Gdy wojenna pożoga dobiegła końca, Barbara ukończyła mławską szkołę podstawową, a po niej ruszyła do Olsztyna, podejmując naukę w szkole średniej. Tam poznała swojego przyszłego męża, Zbigniewa Benza.
Sakramentalne „tak” para powiedziała sobie w 1950 roku, a następnie przeniosła się do Gdańska. Dwa lata po ślubie na świat przyszła ich pierwsza córka, Ewa. Po pewnym czasie rodzina postanowiła przeprowadzić się do Grudziądza. To z tym miastem na wiele lat związali swoje losy. Tu na świat przyszło ich kolejne potomstwo – Urszula i Grzegorz.
Na karierę zawodową Barbara zdecydowała się w momencie, w którym jej najmłodsza pociecha rozpoczęła naukę w pierwszej klasie. Znalazła posadę w dziale handlowym Grudziądzkich Zakładów Mięsnych. Z pracą tam była związana aż do osiągnięcia wieku emerytalnego (55 lat).
Klan sukcesywnie się powiększał. Barbara Benz została babcią dla ośmiorga wnucząt, a z biegiem lat doczekała się także siedmiorga prawnucząt.
Po przejściu na emeryturę nie przestała być aktywna
Zakończenie pracy zawodowej nie oznaczało dla niej rozpoczęcia biernego trybu życia. Barbara udzielała się m.in. na forum Związku Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBOWiD) w Grudziądzu, piastując funkcję sekretarza. Jej zaangażowanie było niejednokrotnie doceniane przez Zarząd Główny tej organizacji.
W wieku 60 lat spotkała ją ogromna strata – zmarł jej mąż, Zbigniew. W kolejnych latach kobieta wyemigrowała do Kanady, gdzie pomagała w wychowaniu wnuków. Właśnie w Toronto na jej życiowej drodze stanął Tadeusz. Para wzięła ślub i postanowiła wrócić do ojczyzny. W Grudziądzu przeżyli razem 20 wspólnych, szczęśliwych lat.
Od 2018 roku Barbara Benz mieszkała w Toruniu, gdzie opiekę nad nią sprawowała córka Urszula. Półtora roku temu przeniosła się do jednego z toruńskich domów opieki. Chętnie bierze tam udział w terapii zajęciowej.
„Nigdy nie przechodziła obojętnie” - tak Barbarę Benz wspominają bliscy
Członkowie rodziny w samych superlatywach wypowiadają się na temat pani Barbary. Podkreślają jej pogodę ducha, empatię i chęć niesienia pomocy.
– Nigdy nie przechodziła obojętnie obok cudzych problemów. Potrafiła znaleźć rozwiązanie nawet wtedy, gdy inni nie widzieli już wyjścia z sytuacji
- wspomina z uśmiechem rodzina, dodając, że kobiecie należało nierzadko przypominać o konieczności dbania także o samą siebie i własne potrzeby.
Jednak to rodzina stanowiła absolutny priorytet w życiu stulatki. To najbliższym poświęcała lwią część swojego czasu i energii, tworząc w Grudziądzu dom pełen ciepła i wzajemnego zrozumienia. Dziś to właśnie kolejne pokolenia jej najbliższych, czyli dzieci, wnuki i prawnuki, stanowią największy powód do dumy.
Z okazji wyjątkowego jubileuszu nestorkę odwiedziła Katarzyna Lubańska. Otrzymała ona z rąk wiceprzewodniczącej sejmiku województwa szczególne wyróżnienie w postaci Medalu Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis.