"Nielegalna budowla", czyli zbudowane przez rodzinę igloo
Sprawę opisała szerzej w mediach społecznościowych miejska radna Danuta Jaskólska, która użyczyła mieszkającej po sąsiedzku rodzinie swojego ogrodu do mrożenia brył lodu potrzebnych do budowy kolorowego igloo. Jak przekazała w facebookowym wpisie "»ktoś« - anonim, napisał donos do UM, w którym stwierdził, że Danuta Jaskulska - czyli ja, postawiłam igloo, bez zgody na budowę, nielegalnie".
Radna dodała, iż zgodnie ze zgłoszeniem lodowa konstrukcja miała "zagrażać bezpieczeństwu" - jak można się domyślać, dzieci oraz zwierząt. Jaskulska przekazała, że rozmawiała z interweniującymi na miejscu funkcjonariuszami Straży Miejskiej, którym dokładnie wyjaśniła całą sytuację.
Lodowa "samowolka" nie do rozbiórki
"Zapewniam, że strażnicy zachowali się wzorowo. [...] Oczywiście nie było podstaw do rozbiórki tej »samowolki«" - zaznaczyła, podkreślając przy tym, że igloo cieszyło się ogromnym zainteresowaniem wśród okolicznych mieszkańców. Zdaniem radnej autor zgłoszenia chciał jej zaszkodzić, co ostatecznie mu się nie udało.
Co znamienne, w wiadomości przesłanej strażnikom miejskim, do której treści dotarła redakcja TVN24, rzeczywiście znajdowała się informacja, jakoby autorką "nielegalnej budowli" była sama Jaskulska. Jak się okazało, o czym wyżej wspomnieliśmy, nie było to prawdą.