Nowoczesny, 16-piętrowy apartamentowiec miał powstać nad Brdą, ale podczas jego budowy w 2017 roku w kierunku rzeki zaczęła się osuwać skarpa. Budowa stanęła, ale osuwisko pozostało i zaczęło stanowić zagrożenie nie tylko dla okolicznych mieszkańców, ale również torowiska tramwajowego. Z powodu powstania osuwiska, naruszenia konstrukcji nasypu oraz zniszczenia torowiska na odcinku około 200 metrów, część trasy tramwajowej została zamknięta.
23 marca 2018 roku ruch tramwajowy w tym miejscu zawieszono, a "szóstka" przestała kursować na odcinku rondo Bernardyńskie - Babia Wieś. W zamian tramwaje zaczęły jeździć trasą czasowo zmienioną od ronda Jagiellonów, przez rondo Fordońskie, rondo Toruńskie aż do Babiej Wsi. Rozwiązanie to, mimo że znacznie wydłużało czas podróży, funkcjonowało do grudnia 2020 roku. Od tego czasu tramwaje całkowicie zniknęły z Babiej Wsi. Obecnie torowisko tramwajowe w tej części miasta jest w fatalnym stanie. Tam, gdzie tory zdemontowano, krzaki osiągają ponad metr wysokości.
Z kolei w pozostałych miejscach, szyny są tak pokryte chwastami, że niekiedy trudno je dostrzec. Co prawda, podczas przebudowy ulicy Kujawskiej, zmodernizowano torowisko na odcinku od ronda Bernardyńskiego w kierunku Babiej Wsi, ale tory kończą się już na wysokości wjazdu na ulicę Babia Wieś. Potem jest około 200-metrowa wyrwa w torach spowodowana osuwiskiem. Dalej, w pobliżu siedziby klubu UKS "Kopernik" ponownie można dostrzec krótki odcinek zmodernizowanego torowiska, który jeszcze przed przystankiem Babia Wieś łączy się ze "starymi" torami. Kiedy możliwy jest powrót tramwajów na Babią Wieś?
W pierwszej kolejności konieczne jest wykonanie prac stabilizujących osuwisko, które ma przeprowadzić inwestor apartamentowca, podczas budowy którego doszło do osunięcia skarpy. Termin realizacji zabezpieczenia wykopu wyznaczony przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego to 1 stycznia 2027 roku. Drogowcy jakiś czas temu informowali, że prace przy torowisku powinny zająć około pół roku.
A zatem, jeśli deweloperowi uda się dochować tego terminu, tramwaje na Babią Wieś mogłyby wrócić najwcześniej w połowie 2027 roku. Byliśmy na miejscu - zobaczcie, jak dzisiaj wygląda torowisko tramwajowe na odcinku od hali Łuczniczka do ronda Bernardyńskiego. W niektórych miejscach szyny są tak pokryte chwastami, że trudno je dostrzec. W oczy rzuca się również 200-metrowa wyrwa w torach, które zdemontowano kilka lat temu.