20-letni kasjer okradał sklep. Znalazł sposób na porzucone paragony

2026-04-01 12:36

Policjanci z Gorzowa Wielkopolskiego interweniowali w jednym z lokalnych sklepów. Zgłoszenie nie dotyczyło jednak nieuczciwego kupującego, ale zatrudnionego tam pracownika. Młody sprzedawca zbierał porzucone przez klientów dowody zakupu i rejestrował fałszywe zwroty, a wypłaconą gotówkę chował do własnej kieszeni.

Wrocław: Opiekunka senior.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, po prawej stronie drewnianego blatu, leży stos paragonów. Górny paragon jest rozwinięty i widoczne są na nim wydrukowane czarnym tuszem teksty i liczby, sugerujące pozycje i kwoty. Jeden koniec paragonu jest zawinięty, a jego tekstury i zagniecenia są wyraźnie widoczne. Tło jest rozmyte, ukazując butelkę z ciemnym płynem, biały kubek, miskę oraz inne niewyraźne przedmioty kuchenne na drewnianej półce, pod szarą ścianą.

Kasjer z Gorzowa Wielkopolskiego okradł sklep na 13 tysięcy złotych

Z ustaleń portalu WP wynika, że mundurowi podjęli interwencję w piątek, 27 marca. Policjantów zaalarmowali pracownicy dyskontu, którzy odkryli poważne braki w firmowej kasie. Nieuczciwy pracownik oszukiwał pracodawcę już od początku roku.

Młody sprzedawca wymyślił banalny, choć początkowo niewidoczny dla przełożonych system kradzieży. Zbierał porzucone przy kasie dowody zakupu, po czym wprowadzał do systemu fikcyjne zwroty rzekomo oddawanych produktów. Towar fizycznie nigdy nie pojawiał się z powrotem na magazynie, za to wyciągnięta z kasy gotówka zasilała portfel oszusta. Cały proceder przerwała dopiero wnikliwa kontrola wewnętrzna, która ostatecznie wykazała oszustwo sięgające blisko 13 tysięcy złotych.

Zatrzymanie 20-latka

Mundurowi zatrzymali 20-latka i oficjalnie przedstawili mu zarzut przywłaszczenia mienia. Jak poinformował nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz z gorzowskiej komendy, podejrzany złożył wyjaśnienia i w pełni przyznał się do winy. Za to przestępstwo polskie prawo przewiduje nawet pięć lat więzienia. Mężczyzna obiecał zrekompensować straty i oddać wszystkie skradzione pieniądze, jednak o jego ostatecznym losie zadecyduje sąd.

Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.

QUIZ. Wielkie wydarzenia XXI wieku. Oceń tylko, czy to prawda, czy fałsz
Pytanie 1 z 15
Polska wstąpiła do Unii Europejskiej w 2004 roku?

Kradzież w polskim prawie. Co grozi sprawcy?

Odpowiedzialność za kradzież w Polsce uzależniona jest przede wszystkim od wartości skradzionego mienia oraz okoliczności zdarzenia. Przepisy rozróżniają dwa przypadki - wykroczenie oraz przestępstwo.

Jeżeli wartość zabranego łupu nie przekracza kwoty 800 złotych, organy ścigania klasyfikują takie zdarzenie wyłącznie jako wykroczenie. W takim przypadku sprawca musi liczyć się z kilkoma możliwymi konsekwencjami:

  • grzywną wypisaną na druku mandatowym (zwykle do 500 złotych, choć bywają sytuacje z wyższymi kwotami),
  • sankcją w postaci ograniczenia wolności, polegającą na przykład na wykonywaniu prac społecznych,
  • krótkim pobytem w areszcie trwającym maksymalnie do 30 dni.

W przypadku gdy wartość mienia przekracza 800 zł, sprawa podlega już pod Kodeks karny jako przestępstwo. Zgodnie z art. 278, grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki