Skradziony bus z Niemiec, a w środku... ludzkie zwłoki? Niecodzienna interwencja przy granicy

2026-05-10 12:44

Dwóch Polaków zatrzymanych, skradziony Mercedes odnaleziony w lesie i makabryczne znalezisko w środku. Funkcjonariusze Straży Granicznej z Tuplic przeżyli chwilę grozy, gdy w busie odkryli coś, co wyglądało jak ludzkie ciało. Na szczęście po chwili wszystko stało się jasne.

Pościg w lesie

5 maja patrol mobilny Straży Granicznej prowadził działania w ramach tymczasowej kontroli granicznej. W zagajniku przy stacji paliw funkcjonariusze zauważyli Mercedesa Sprintera. Gdy tylko strażnicy podeszli do pojazdu, z auta wybiegło dwóch mężczyzn.

Po krótkim pościgu obaj zostali zatrzymani i wylegitymowani. Szybko wyszło na jaw, że bus figuruje w bazach jako skradziony na terenie Niemiec. Początkowo Polacy udawali niewiedzę, ale w końcu przyznali, że pojazd został ukradziony.

"Makabryczne" odkrycie

Podczas dalszej kontroli funkcjonariusze zajrzeli do środka Mercedesa – i zamarli. W przestrzeni ładunkowej leżało coś, co wyglądało jak ludzkie zwłoki.

Dopiero dokładniejsze sprawdzenie ujawniło prawdę: to profesjonalny rekwizyt filmowy, realistyczny model wykorzystywany przy produkcjach. Należał do właściciela pojazdu i był przewożony legalnie… zanim auto zostało skradzione.

Zatrzymani trafią przed sąd

Dwóch Polaków podejrzanych o kradzież z włamaniem przekazano policjantom z Żar. To oni będą prowadzić dalsze czynności w sprawie.

Wartość Mercedesa Sprintera oszacowano na około 65 tys. zł.

Czy dostaniesz się do straży granicznej? Takie pytania mogą pojawić się w teście
Pytanie 1 z 35
Co oznacza skrót PKW?
Kontrola na granicy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki