Spis treści
Statek na kotwicy, pasażerowie schodzą łodziami
Hiszpańska agencja EFE poinformowała, że MV Hondius pojawił się w porcie po godz. 6 czasu lokalnego. Zgodnie z decyzją minister zdrowia Moniki Garcii jednostka nie dobije bezpośrednio do nabrzeża — pozostanie na kotwicy, a pasażerowie będą transportowani na ląd mniejszymi łodziami.
Po zejściu na ląd wszyscy zostaną poddani badaniom lekarskim. Hiszpański rząd zapewnia, że procedury są przygotowane, a służby medyczne pozostają w pełnej gotowości.
Brak objawów, ale kwarantanna obowiązkowa
Resort zdrowia w Madrycie potwierdził, że żaden z pasażerów nie wykazuje objawów zakażenia. Mimo to procedury bezpieczeństwa są rygorystyczne.
Hiszpańscy obywatele — 14 osób — jako pierwsi opuszczą pokład i trafią na kwarantannę do wojskowego szpitala w Madrycie.
Pasażerowie z innych krajów zostaną odesłani do swoich państw w ramach repatriacji.
Polecany artykuł:
Opóźnienia przez brak samolotów
Władze Wysp Kanaryjskich, które do końca sprzeciwiały się przyjęciu statku, informują, że operacja miała zakończyć się w ciągu 12 godzin. Plany pokrzyżowało jednak opóźnienie dwóch samolotów przeznaczonych do transportu pasażerów. W efekcie działania potrwają do poniedziałku.
Polski kapitan na czele załogi
Jednostką dowodzi kapitan Jan Dobrogowski, absolwent Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Polskie MSZ przekazało, że kapitan nie wymaga pomocy medycznej i pozostaje na stanowisku.
Co dalej z MV Hondiusem?
Po zakończeniu ewakuacji statek ma zostać poddany procedurom sanitarnym zgodnie z wytycznymi hiszpańskich służb zdrowia. Na razie nie wiadomo, kiedy i gdzie popłynie dalej.