Martwy waleń na plaży w Mikoszewie. „Bałtyk oddał tajemnicę po tygodniach”

2026-05-10 9:12

Na plaży w Mikoszewie, na terenie ścisłego rezerwatu Mewia Łacha, morze wyrzuciło ciało walenia w zaawansowanym stanie rozkładu. To kolejne spektakularne – i niepokojące – zdarzenie z udziałem wielkich morskich ssaków, zaledwie kilka tygodni po głośnej historii humbaka Timmy’ego, który poruszył całą Europę.

Waleń

i

Autor: Pexels.com

Tajemnicze znalezisko na łasze

Ciało około pięciometrowego walenia zauważył strażnik pełniący dyżur w rezerwacie Mewia Łacha. Zwierzę było już mocno zdeformowane i „potraktowane przez przyrodę”, co – jak podkreśla w rozmowie z TVN24 Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF – wskazuje, że dryfowało w Bałtyku wiele tygodni, zanim fale wyrzuciły je na brzeg.

Walenia widzieli również pasażerowie rejsów turystycznych obserwujących foki. Początkowo nie było jasne, z jakim gatunkiem mamy do czynienia – ciało jest w tak złym stanie, że identyfikację umożliwią dopiero badania DNA. Wstępne hipotezy mówią o przedstawicielu fiszbinowców, które w Bałtyku pojawiają się jedynie przypadkowo.

Dlaczego to znalezisko jest wyjątkowe?

Martwy waleń leży zaledwie kilka metrów od gniazd lęgowych ptaków, w strefie objętej ścisłą ochroną. Każda ingerencja – nawet usunięcie ciała – może zaburzyć delikatny ekosystem rezerwatu. Dlatego decyzję o dalszych działaniach podejmą:

  • Urząd Morski w Gdyni,
  • Stacja Morska w Helu,
  • Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Dostęp do miejsca jest zamknięty dla osób postronnych. Wchodzenie na teren rezerwatu bez zezwoleń jest zakazane – szczególnie teraz, w okresie lęgowym.

Czy to Timmy? Eksperci rozwiewają wątpliwości

W ostatnich tygodniach Europa żyła dramatyczną historią humbaka Timmy’ego, który utknął na niemieckim wybrzeżu, a następnie został przetransportowany do Atlantyku. Niestety – jak oceniają specjaliści – najprawdopodobniej nie przeżył z powodu złego stanu zdrowia.

Nic dziwnego, że po informacji o zwłokach walenia w Polsce pojawiły się spekulacje. Jednak Jan Wilkanowski stanowczo wyklucza, by ciało znalezione w Mikoszewie należało do Timmy’ego.

Wieloryby w Bałtyku – rzadcy goście

Eksperci przypominają, że jedynym gatunkiem waleni stale żyjącym w Bałtyku są morświny, przypominające delfiny. Duże wieloryby trafiają tu sporadycznie, najczęściej przypadkowo, przez Cieśniny Duńskie. Dlatego każde takie znalezisko budzi ogromne zainteresowanie – i rodzi pytania o stan środowiska oraz migracje morskich gigantów.

Co dalej ze zwłokami?

Służby stoją przed trudnym dylematem:

  • pozostawić ciało w miejscu, ryzykując wpływ na ptasie lęgi,
  • usunąć je, ingerując w ścisły rezerwat.

Na razie nie zapadły żadne decyzje. Pewne jest jedno: to jedno z najbardziej nietypowych i wymagających znalezisk ostatnich lat na polskim wybrzeżu.

Quiz. Co jest "naj" nad Bałtykiem?
Pytanie 1 z 10
Najwyższa latarnia morska w Polsce znajduje się...
Dwa oblicza jednej plaży

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki