Humbak Timmy holowany w wielkim akwarium. Niezwykła misja na Bałtyku

2026-04-30 12:59

Prawdopodobnie w piątek rano statek ratunkowy transportujący słynnego wieloryba Timmy'ego, uwięzionego pod koniec marca na bałtyckiej mieliźnie, osiągnie wody Morza Północnego. To jednak nie finał misji. Uratowany po wielu staraniach ssak odzyska wolność dopiero na Atlantyku. Od niemieckich wybrzeży zwierzę podróżuje na specjalnej barce pełniącej funkcję ogromnego basenu.

Trwa operacja ratunkowa wieloryba Timmy'ego

Barka transportująca humbaka wygląda jak gigantyczny basen, co pozwala zwierzęciu na względną swobodę ruchów. Co niezwykle istotne, ssak niemal całkowicie zanurzony jest w wodzie. Członkowie załogi regularnie polewają jego wystający grzbiet. Cała konstrukcja ciągnięta jest na długiej linie przez holownik Fortuna B.

- Na pokładzie jest z nami sztab ludzi, który odpowiada za akcję ratunkową. Obecnie przepływamy przez cieśninę Wielki Bełt i płyniemy w kierunku cieśniny Skagerrak – mówiła w rozmowie z reporterem Radia Eska Mateuszem Chłystunem Magda Tomczyk, polska oficer holownika.

Humbak Timmy zmierza w stronę wód Atlantyku

Wtorkowego wieczoru statek wyruszył z Wismaru, by włączyć się do działań ratunkowych i przejąć holowanie barki z Timmym. W początkowej fazie ogromne „akwarium” ciągnięte było przez statek Robin Hood. Jednostka Fortuna B przejęła zadanie we wczesnych godzinach środowych. Ostatecznym celem misji są głębokie wody Oceanu Atlantyckiego, gdzie wieloryb ma zostać uwolniony.

- Do przebycia mamy około 300 mil morskich. Płyniemy z prędkością około czterech węzłów. Jeśli wszystko dobrze pójdzie na wodach cieśniny Skagerrak powinniśmy być pierwszego maja wieczorem. Pogoda jest obecnie przepiękna – nie ma wiatru, nie ma fal. Staramy się więc bezpiecznie dostarczyć Timmy’ego na otwarte wody – tłumaczy Magda Tomczyk.

Bezperecedensowa operacja ratunkowa ssaka w Europie

Wysiłki zmierzające do uratowania humbaka Timmy'ego, który utknął na bałtyckich płyciznach w pobliżu niemieckiego wybrzeża wiosną 2026 roku, uchodzą za jedną z najbardziej nagłośnionych i skomplikowanych operacji ratunkowych dzikich zwierząt na kontynencie europejskim.

Od schyłku marca Timmy regularnie wchodził na mielizny w okolicach wyspy Poel. Biorąc pod uwagę, że płytki, niskosolny Bałtyk nie stanowi naturalnego siedliska humbaków, szanse na sukces malały. Początkowo decydenci wstrzymywali się z interwencją, bojąc się przysporzyć zwierzęciu dodatkowego bólu. Jednakże, z upływem czasu, po apelach społeczeństwa i działaniach podmiotów prywatnych, przystąpiono do właściwej akcji. Mimo to specjaliści zachowują dystans w ocenie szans. Nawet jeśli Timmy pomyślnie zsunie się z barki do oceanu, może być zbyt osłabiony, aby móc samodzielnie funkcjonować. W takim przypadku zagrożenie utonięciem jest wciąż bardzo poważne.

Quiz: Ssak czy ptak? A może owad?
Pytanie 1 z 15
Trzmiel ziemny to...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki