Chciał odwiedzić znajomą, zaczął rąbać drzwi maczetą. Agresywny 25-latek w areszcie

2026-06-15 17:34

Wieczorna wizyta u znajomej w wielkopolskim Zbąszyniu przybrała dramatyczny obrót. Pochodzący z Nowego Sącza 25-latek groził śmiercią osobom przebywającym w mieszkaniu, a zamknięte drzwi zaatakował ostrym narzędziem. Mężczyzna został ostatecznie obezwładniony przez policjantów i decyzją sądu trafił do aresztu, usłyszawszy szereg poważnych zarzutów.

Przyjechał do koleżanki z maczetą. Potem groził, że wszystkich pozabija
Autor: KPP Nowy Tomyśl/ Materiały prasowe

Wieczorem 10 czerwca na terenie jednego z blokowisk w Zbąszyniu rozegrały się dantejskie sceny. Młody mężczyzna, który na co dzień mieszka w Nowym Sączu, pojawił się tam, by spotkać się ze swoją koleżanką. Spokojne spotkanie błyskawicznie zmieniło się w niezwykle brutalną i głośną konfrontację.

Przybysz bardzo agresywnie domagał się wejścia do mieszkania, rzucając przy tym wyzwiskami i zapowiadając fizyczną likwidację osób znajdujących się wewnątrz. Widząc, że nikt nie reaguje na jego żądania i nie zdejmuje blokad z zamków, napastnik postanowił sforsować wejście za pomocą posiadanej przy sobie broni białej.

25-letni mieszkaniec Nowego Sącza na jednym z osiedli w Zbąszyniu zaczął grozić domownikom pozbawieniem życia, krzyczał, używał słów powszechnie uznawanych za nieparlamentarne i domagał się otwarcia drzwi. Kiedy drzwi pozostały zamknięte, postanowił przekonać je do współpracy przy pomocy maczety – przekazała podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

Dewastacja zamków i skrzydła drzwiowego sprowokowała lokatorów do natychmiastowego wezwania mundurowych. Kiedy na horyzoncie pojawił się oznakowany policyjny pojazd, sprawca zamieszania rzucił się do ucieczki w stronę pobliskich terenów zielonych, jednak stróże prawa bardzo szybko zdołali go dogonić i obezwładnić. W trakcie przeszukania zabezpieczono przy nim niebezpieczne przedmioty, w tym wykorzystaną wcześniej maczetę, a przeprowadzone badanie alkomatem wykluczyło stan nietrzeźwości.

Zatrzymanie wcale nie ostudziło zapału awanturnika. Jak przekazali śledczy, podejrzany przez bardzo długi czas blokował działania funkcjonariuszy, kategorycznie odmawiając przedstawienia swoich personaliów, a podczas wykonywania oficjalnych procedur prawnych przeszedł do rękoczynów wobec interweniujących policjantów.

Transport do policyjnego aresztu oraz zamknięcie w celi nie powstrzymały go przed dalszymi wybuchami niekontrolowanej agresji.

W policyjnej celi również nie zamierzał odpoczywać. Obrażał policjantów i wielokrotnie próbował wydostać się na wolność, testując wytrzymałość drzwi oraz krat – relacjonuje podkom. Barbara Sobieszek.

Krewki mieszkaniec Małopolski finalnie musi zmierzyć się z trzema poważnymi oskarżeniami, obejmującymi niszczenie cudzej własności, stosowanie gróźb karalnych oraz bezpośredni atak na mundurowych. Decyzją lokalnego sądu i na wyraźne żądanie nowotomyskiej prokuratury, najbliższe trzy miesiące spędzi w zamkniętym ośrodku detencyjnym.

Funkcjonariusze prowadzący to postępowanie zaznaczają, że zgromadzony materiał dowodowy wciąż jest analizowany i do obecnej listy przewinień mogą wkrótce dołączyć kolejne pozycje. W świetle obowiązujących przepisów wielokrotnemu agresorowi grozi aktualnie kara sięgająca pięciu lat więzienia.

Pokój Zbrodni - Oszustwa na policjanta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki