Głębokie: Odkryliśmy bezpieczną plażę, kilkaset metrów od centralnego kąpieliska!

2020-08-04 16:26 Dariusz Dutkiewicz
pubr
Autor: Dariu Bezpieczna i spokojna plaża pubrowska.

Biały piach, czysta woda, niewiele osób na kąpielisku! To nie wszystko! Do tego niezła kuchnia w restauracji przy molo. Dorsz w sosie kurkowym palce lizać. I niedrogo. Do tego spokój, cisza. Tylko na główkę skoczyć nie można, bo molo... prywatne. A może to i dla amatorów nagłego wskakiwania do jeziora dobrze.


Głębokie IV nazywane było od zawsze ośrodkiem pubrowskim, ponieważ kiedyś należało do przedsiębiorstwa PUBR. Czasy się zmieniły. Ośrodek został sprywatyzowany, ale plaża pozostała w zasięgu osób z zewnątrz. I tak wystarczy dojechać do bramy ośrodka, gdzie darmowych miejsc parkingowych nie brakuje, a później zejść pieszo leśną dróżką kilkadziesiąt metrów w dół, aby znaleźć się w jakże innym od tego, lansowanego na głównej plaży wczasowego świata.

Choć z nieba leje się żar na plaży, co szczególnie ważne w dobie pandemii, na plaży kilkanaście osób. Przy brzegu płytko, zejście w głąb akwenu łagodne. Woda krystalicznie czysta.

pubr
Autor: Dariusz Dutkiewicz Prywatne molo na plazy pubrowskiej


Jednak woda i plaża to nie jedyne walory tego kameralnego kąpieliska. Jednym z atutów jest także smakowita kuchnia. Jak zauważyliśmy dania nie są odgrzewane, ale przygotowywane pod zamówienie klienta. No cóż czasami trzeba na nie poczekać, ale warto. Szczególnie na dorsza w sosie kurkowym.

Sama ryba w zestawie waży ok. 160 - 180 gramów do tego frytki czy ziemniaki, no i przygotowana świeża surówka. Koszt 28 zł. Cena, w porównaniu z tymi z centralnego ośrodka wcale nie wygórowana. No i na dodatek można dorsza spałaszować na tarasie przy restauracji spoglądając z góry na lazurową taflę jeziora.