Miał zarobić 500 złotych za transport z Niemiec, a trafi za kratki. Uwagę pograniczników przykuły dwa szczegóły

2026-11-02 11:35

Z pozoru miał to być zwykły transport z Niemiec do Polski. 52-letni obywatel Ukrainy twierdził, że za przewiezienie samochodu miał dostać 500 zł. Pogranicznicy szybko jednak zauważyli, że z samochodem jest coś nie tak. Po zatrzymaniu do kontroli sprawa szybko wyszła na jaw, a kierowcy grożą poważne konsekwencje. Za więziennymi kratami może spędzić nawet kilka lat.

Podejrzany Seat zatrzymany na granicy

Do zdarzenia doszło 29 października podczas tymczasowej kontroli granicznej prowadzonej przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w Kostrzynie nad Odrą. Mundurowi zatrzymali do kontroli osobowego Seata na polskich tablicach rejestracyjnych, którym kierował 52-letni Ukrainiec.

Już podczas wstępnych oględzin samochodu funkcjonariusze zauważyli niepokojące ślady. Zniszczona stacyjka i wybita tylna szyba mogły świadczyć o tym, że pojazd pochodzi z przestępstwa. Dodatkowo w bagażniku znajdowały się niemieckie tablice rejestracyjne oraz dowód rejestracyjny należący do auta.

Auto skradziono w Niemczech

Przeprowadzone sprawdzenia szybko potwierdziły podejrzenia pograniczników. Okazało się, że Seat został skradziony kilka dni wcześniej na terenie Niemiec.

Kierowca nie potrafił wyjaśnić, do kogo należy samochód. Utrzymywał jedynie, że miał przewieźć pojazd do Polski. Za wykonanie tej usługi miał otrzymać 500 zł wynagrodzenia.

Samochód wyceniono na około 65 tysięcy złotych.

Prawie 2 promile za kierownicą

Na tym jednak problemy 52-latka się nie skończyły. Wezwani na miejsce policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

To poziom głębokiej nietrzeźwości, który znacząco ogranicza zdolność oceny sytuacji, wydłuża czas reakcji i stwarza ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Zamiast 500 zł może być nawet 5 lat więzienia

Zatrzymany obywatel Ukrainy został wraz z samochodem i zabezpieczoną dokumentacją przekazany funkcjonariuszom policji z Kostrzyna nad Odrą.

Mężczyzna usłyszy zarzuty związane z paserstwem, używaniem tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu oraz prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwości. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Zamiast łatwego zarobku w wysokości 500 zł, 52-latek może więc spędzić najbliższe lata za kratami.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?
Wyciągnęli z samochodu 500 tys. złotych! Szok pod Piasecznem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI