Spis treści
Zimowy poranek nad Wartą i... stado jeleni
Pan Marek wybrał się w okolice Słońska, by fotografować wschód słońca. To, co zobaczył chwilę później, przeszło jego najśmielsze oczekiwania. W oddali, około 200 metrów od niego, zgromadziło się imponujące stado.
„Spójrzcie na to i wyobraźcie sobie, co ja tam musiałem przeżywać. Oddech mówi sam za siebie. Jestem przeszczęśliwy, że udało mi się podejść je tak blisko. Jelenie to jedne z piękniejszych naszych zwierząt i ogromny zaszczyt móc je obserwować z tak bliska i w tak wielkich stadach”
- czytamy w opisie filmu.
Emocje, jakie towarzyszyły panu Markowi, słychać na nagraniu. Jego nierówny oddech stał się wręcz symbolem tego wyjątkowego spotkania z naturą.
Nagranie szybko zdobyło dziesiątki reakcji i komentarzy.
Internauci zachwyceni: „Myślałam, że to Kenia!”
Pod filmem pojawiła się lawina komplementów. Widzowie nie kryją zachwytu zarówno nad ujęciami, jak i nad cierpliwością autora.
W komentarzach czytamy m.in.:
- „Cudowne! W pierwszej chwili myślałam, że jesteś w Kenii, a to gazele!”
- „Co za widok! Ujście Warty najpiękniejszym miejscem na świecie.”
- „Piękne ujęcie, naprawdę robi ogromne wrażenie.”
- „Twoja cierpliwość i serce do tego, co robisz, są uwieńczone takimi widokami. Gratulacje!”
- „Niesamowity widok… Wspaniały filmik. Serdeczne pozdrowienia.”
"To dopiero początek..."
Pan Marek zapowiedział, że to dopiero początek. Podczas porannej wyprawy nad Wartę powstało wiele zdjęć i filmów, które wkrótce mają trafić do sieci.
Jedno jest pewne: takie nagrania przypominają, jak niezwykła potrafi być polska przyroda – zwłaszcza wtedy, gdy ktoś z pasją potrafi ją uchwycić.