Spis treści
Bałtyk cofnął się i odsłonił skarb sprzed wieków
Po ostatnich silnych wiatrach z południa poziom Morza Bałtyckiego spadł do wyjątkowo niskich wartości – niecałych 500 cm według pomiarów z Darłowa i Kołobrzegu. To znacznie poniżej poziomu ostrzegawczego, który wynosi 570 cm. Dzięki temu natura odsłoniła to, co zwykle skrywa głęboko pod piaskiem.
Na plaży pojawiły się ciemne, wyraźnie odcinające się od jasnego piasku pokłady torfu z zachowanymi korzeniami drzew. To pozostałości po dawnych lasach, które rosły tu, zanim Bałtyk przesunął linię brzegową. Według naukowców część odsłoniętych struktur mogła zostać przykryta piaskiem około 300 lat temu, choć na polskim wybrzeżu znane są również lasy liczące nawet 4 tysiące lat.
Polecany artykuł:
Spacer w czasie. Pradawny las na wyciągnięcie ręki
Odsłonięty fragment znajduje się zaledwie 150 metrów na wschód od głównego wejścia na plażę w Łazach. Jeszcze dalej – około 600–700 metrów – można zobaczyć imponujące warstwy geologiczne: glinę, torf i osady, które przez wieki tworzyły naturalną historię tego miejsca.
To prawdziwa gratka nie tylko dla turystów, ale też dla geologów i miłośników historii naturalnej. W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne zdjęcia i nagrania, a internauci porównują to zjawisko do „otwarcia bramy do przeszłości”. Lokalne portale podkreślają, że podobne odkrycia zdarzają się niezwykle rzadko i mogą zniknąć po pierwszym większym sztormie.
Zatopiona puszcza sprzed tysięcy lat
Eksperci przypominają, że na polskim wybrzeżu znane są przypadki odsłaniania tzw. „zatopionych lasów” – pozostałości pradawnych puszcz bukowo‑dębowych. Niektóre z nich mają nawet 3 tysiące lat. Podobne zjawisko opisano również w najnowszych materiałach PAP, gdzie podkreślono, że cofający się Bałtyk potrafi ujawnić fragmenty lasów rosnących w miejscu dzisiejszych plaż.
To, co dziś widzimy w Łazach, jest więc nie tylko ciekawostką, ale także żywą lekcją historii Ziemi.
Turyści ruszyli na plażę. „Takiego widoku jeszcze nie widzieliśmy!”
Od kilku dni plaża w Łazach przeżywa prawdziwe oblężenie. Mieszkańcy i przyjezdni robią zdjęcia, nagrywają filmy i dzielą się nimi w sieci. W komentarzach dominują zachwyt i niedowierzanie. Nic dziwnego – natura zafundowała nam spektakl, który może się nie powtórzyć przez wiele lat.
Jak podkreślają lokalni pasjonaci przyrody, wystarczy jeden sztorm, by pradawny las znów zniknął pod piaskiem. Dlatego kto może, rusza na plażę, by zobaczyć to niezwykłe zjawisko na własne oczy.