Kalisz. Szokujące sceny na marszu niepodległości. "Śmierć Żydom". Spalono ważny dokument

2021-11-12 8:38

W czwartek (11 listopada) w całej Polsce odbywały się obchody Święta Niepodległości. Nie inaczej było w Kaliszu, jednak tutaj doszło do szokujących scen. Podczas imprezy upamiętniającej 103. rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości wznoszono antysemickie okrzyki. Na Głównym Rynku spalono także ważny dokument.

Jak informuje portal kalisz.naszemiasto.pl, w czwartek (11 listopada) kilkaset osób wzięło udział w marszu, który zorganizowany był przez grupę nacjonalistów pod przewodnictwem Aleksandra Jabłonowskiego. Uczestnicy przemaszerowali przez Główny Rynek i głównie wznosili antysemickie hasła. To właśnie w centrum miasto doszło do spalenia tekstu Statutu Kaliskiego, przywileju tolerancyjnego dla Żydów, wydanego przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego w 1264 r.

Historyk kaliski Maciej Błachowicz, na swojej stronie społecznościowej napisał, że „spalenie statutu można z pełną odpowiedzialnością porównać do palenia książek podczas Nocy kryształowej w Berlinie”. Jego zdaniem, współodpowiedzialność za te zdarzenia ponoszą prezydent Krystian Kinastowski i wydelegowany przezeń na marsz obserwator, którzy nie rozwiązali zgromadzenia oraz policja, która nie zareagowała.

- Panie prezydencie, może wyjaśni pan mieszkańcom Kalisza, dlaczego nie rozwiązał pan zgromadzenia narodowców przed pomnikiem Asnyka? Dlaczego przez pana tchórzostwo spalono przed siedzibą władz miasta "Statut Kaliski"? Dlaczego za pana kadencji 11 listopada 2021 r. przejdzie do historii miasta jako czarny dzień Kalisza? Honorowy człowiek za dopuszczenie do antysemickich ekscesów w mieście, które szczyci się piękną historią wzajemnej egzystencji narodu polskiego i żydowskiego, przeprosiłby jego mieszkańców i ustąpił ze stanowiska - napisał na stronie prezydenta Wojciech Górski.

Wcześniej na zapowiadane wydarzenie zareagował Komitet Obrony Demokracji w Kaliszu, który wydał oświadczenie. - Zlot swoich popleczników organizuje Aleksander Jabłonowski, żałosna, w gruncie rzeczy śmieszna, acz w swoim przepojeniu nienawiścią groźna postać odgrywana przez Wojciecha Olszańskiego, lubiącego ubierać się – jak widać na zdjęciach - w cudze (oficerskie) buty. Jak można się spodziewać - w oparciu o jego internetowe wypowiedzi - Aleksander Jabłonowski głosił będzie pełne jadu i nienawiści, antysemickie i de facto wrogie wobec Polski i Polaków spiskowe teorie – napisano. Przedstawiciele kaliskiego KOD zaapelowali do prezydenta miasta o kontrolę wydarzenia.

Kaliski magistrat w wydanym komunikacie poinformował: "Prezydent Miasta Kalisza poinformował Komendanta Miejskiego Policji w Kaliszu, Komendanta Straży Miejskiej Kalisza oraz Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Kaliszu o planowanym zgromadzeniu, a także wyznaczył swojego przedstawiciela do udziału w zgromadzeniu, które ma się odbyć 11 listopada 2021 roku". Podkreślono, że urząd nie wydaje zgody na organizację wydarzenia, przyjmuje tylko zawiadomienie o tym, że takie będzie miało miejsce.

PAP próbowała skontaktować się z biurem prasowym prezydenta w celu uzyskania odpowiedzi na publiczną krytykę, ale okazało się to niemożliwe.

Statut Kaliski to jeden z najważniejszych dokumentów w historii Kalisza. Zagwarantował on Żydom istnienie sądów żydowskich i osobnych sądów dla spraw, w których brali udział zarówno żydzi, jak i chrześcijanie. Dodatkowo zapewniał on wolność osobistą i bezpieczeństwo Żydom, włączając w to swobodę wyznania, podróżowania i handlu.

Marsz Niepodległości we Wrocławiu.