Kierowca staranował rogatki i uciekł. Pociąg wbił się w auto na torach

2026-04-10 10:39

W piątek, 10 kwietnia, o świcie na przejeździe kolejowym w miejscowości Kąty pod Rawiczem doszło do scen jak z filmu akcji. Kierowca osobówki wyłamał rogatki, wjechał na tory, po czym – widząc nadjeżdżający pociąg – porzucił auto i uciekł. Chwilę później w samochód uderzył rozpędzony skład towarowy.

Auto na torach, kierowca zniknął bez śladu

Do zdarzenia doszło o godzinie 3:48 na strzeżonym przejeździe kolejowym na trasie Rawicz–Wrocław. Według ustaleń służb, kierowca osobówki najpierw staranował rogatkę, a następnie zatrzymał się wprost na torowisku.

– Samochód przed uderzeniem wyłamał rogatkę, wjechał na przejazd i zatrzymał się na torowisku. Jak wynika z relacji maszynisty, kierowca opuścił pojazd i oddalił się tuż przed nadjechaniem pociągu – powiedział w rozmowie z TVN24 asp. Rafał Spychalski z rawickiej straży pożarnej.

Chwilę później w stojące na torach auto uderzył pociąg towarowy jadący w kierunku Wrocławia. Siła zderzenia była tak duża, że wrak został przepchnięty aż o 300–400 metrów.

Służby przeszukiwały teren

Na miejsce skierowano straż pożarną, policję oraz Straż Ochrony Kolei. Priorytetem było sprawdzenie, czy w pojeździe lub w jego pobliżu nie ma innych osób.

– Nasze czynności polegały na przeszukaniu terenu w celu odnalezienia kierowcy oraz wykluczenia ewentualnych innych poszkodowanych osób – dodał Spychalski.

W środku nikogo nie znaleziono. Co najważniejsze – nikt nie został ranny.

Policja szuka kierowcy

Funkcjonariusze ustalają, kto prowadził samochód i dlaczego doszło do tak niebezpiecznego manewru.

– Trwają poszukiwania kierowcy. Sprawdzamy, czy autem mogła kierować osoba, na którą zarejestrowany jest ten pojazd – przekazał TVN24 asp. Arkadiusz Wróblewski z rawickiej policji.

Śledczy nie wykluczają, że kierowca mógł być pod wpływem alkoholu lub narkotyków – to częsty powód ucieczek z miejsca zdarzenia.

Ruch pociągów wrócił do normy

Tuż po wypadku ruch kolejowy został wstrzymany. Dopiero po godzinie 7:00 strażacy poinformowali, że wrak został usunięty z torów, a pociągi znów mogą kursować.

Co grozi kierowcy?

Policja prowadzi intensywne poszukiwania kierowcy. Jeśli zostanie zatrzymany, może usłyszeć zarzuty m.in. spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz zniszczenia infrastruktury kolejowej. Grozi mu nawet kilka lat więzienia.

Czy dobrze znasz slang kolejowy?
Pytanie 1 z 10
"Badyle" to określenie:
Pociąg-widmo pod Kołbaskowem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki