- W Ćmielowie Marcin D. zaatakował łańcuchem obywatela Ukrainy. Napaść była motywowana nienawiścią na tle narodowościowym.
- Napastnik został zatrzymany i usłyszał zarzuty napaści w warunkach recydywy, ponieważ był już wcześniej karany. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
- Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Kielcach. Oskarżonemu grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.
Jak doszło do brutalnego pobicia obywatela Ukrainy w Ćmielowie?
Do dramatycznego zdarzenia doszło 3 sierpnia 2026 roku w Ćmielowie. To właśnie wtedy niczego niespodziewający się mężczyzna odpoczywał na ławce przed jednym z budynków mieszkalnych. Spokój letniego popołudnia został przerwany przez 49-letniego Marcina D. Mężczyzna podszedł do pokrzywdzonego i bez żadnego wyraźnego powodu zaczął wykrzykiwać w jego kierunku słowa powszechnie uznawane za obelżywe. Jak informują śledczy, były to sformułowania pogardliwe, poniżające i jawnie wymierzone w osoby narodowości ukraińskiej.
Na wyzwiskach się jednak nie skończyło. Agresor postanowił upewnić się co do pochodzenia swojej ofiary. Gdy zapytał siedzącego na ławce mężczyznę, czy jest Ukraińcem, a ten odpowiedział twierdząco, Marcin D. wpadł w furię. W dłoni trzymał ciężki, metalowy łańcuch, którym zaczął bezlitośnie okładać bezbronnego człowieka. Ciosy spadały na głowę, plecy oraz ręce pokrzywdzonego, powodując u niego obrażenia ciała. Po dokonaniu tego czynu napastnik uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając ranną ofiarę.
Kim jest oskarżony Marcin D. i jaka kara grozi mu za atak łańcuchem?
Reakcja organów ścigania była natychmiastowa. Już następnego dnia po napaści Marcin D. został namierzony i zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Prokurator przedstawił mu bardzo poważne zarzuty. Dotyczą one znieważenia pokrzywdzonego z powodu jego przynależności narodowościowej oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Co niezwykle istotne w tej sprawie, śledczy zakwalifikowali ten czyn jako występny o charakterze chuligańskim.
Dodatkowo 49-latek odpowie przed sądem w warunkach recydywy. Jak się okazało, Marcin D. był już wcześniej karany i odbywał bezwzględną karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwa umyślne, w tym te skierowane przeciwko życiu i zdrowiu innych osób. Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów, jednak jego wyjaśnienia były niezwykle lakoniczne, a sam oskarżony zasłaniał się całkowitą „niepamięcią”. Sąd Rejonowy w Kielcach, na wniosek prokuratora, zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy. Sąd może skazać 49-latka nawet na 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.