Atak z powodu przynależności narodowej
Do brutalnego incydentu doszło na początku sierpnia w Ćmielowie. Jak ustalili śledczy, przed jednym z bloków na ławce wypoczywał obywatel Ukrainy. W pewnym momencie zbliżył się do niego 49-letni Marcin D., który od razu zaczął wykrzykiwać obelgi i wulgarne hasła pod adresem mniejszości ukraińskiej.
Agresor najpierw chciał się upewnić, czy mężczyzna rzeczywiście jest z Ukrainy. Kiedy usłyszał potwierdzenie, błyskawicznie chwycił łańcuch i zaczął okładać nim ofiarę po głowie, tułowiu i ramionach. Po zadaniu ciosów sprawca natychmiast zbiegł z miejsca zdarzenia.
Sprawca zatrzymany. Działał w warunkach recydywy
Stróżom prawa udało się ująć napastnika już dobę później. Prokuratura postawiła Marcinowi D. zarzuty dotyczące znieważenia na tle narodowościowym oraz wywołania uszczerbku na zdrowiu z dokładnie tych samych pobudek. Działanie to zostało uznane za występek chuligański, a dodatkowo śledczy podkreślają, że atak nastąpił w warunkach recydywy. Z dokumentacji wynika, iż oskarżony spędził już wcześniej czas w więzieniu za podobne przewinienia z użyciem przemocy.
Czytaj też: Uratował polskiego żołnierza. Zasłonił Karola własnym ciałem
W trakcie przesłuchania 49-latek nie ukrywał swojej winy, choć jego wyjaśnienia były zdawkowe – tłumaczył się m.in. brakiem pamięci o tym, co zaszło. Postępowanie nadzorowała Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód. Zgodnie z decyzją sądu mężczyzna trafił do aresztu na dwa miesiące. Grozi mu wyrok nawet do siedmiu i pół roku pozbawienia wolności.