Dwa standardy jedzenia w sanatorium. Kuracjuszka zauważyła różnicę

Wyjazd do sanatorium to dla wielu przede wszystkim rehabilitacja, ale temat jedzenia zawsze budzi emocje. Często po powrocie to właśnie stołówka staje się głównym tematem wspomnień. Ostatnio pojawiły się kontrowersje wokół różnic w posiłkach podawanych kuracjuszom komercyjnym i tym skierowanym przez NFZ.

Ręce osoby w rękawiczkach nakładającej brokuły z bemaru. O jedzeniu w sanatoriach przeczytasz na SE.
Autor: Getty Images Zdjęcie poglądowe

Kuracjuszka z Buska-Zdroju porównała wyżywienie w sanatorium

Wyjazd do uzdrowiska można zorganizować prywatnie lub ze skierowaniem z Narodowego Funduszu Zdrowia. Chociaż głównym założeniem każdego takiego wyjazdu jest podreperowanie zdrowia, to warunki oferowane pacjentom mogą się znacznie różnić. Sprawa nabrała rozgłosu dzięki wypowiedzi jednej z pacjentek. Kuracjuszka z Buska-Zdroju opisała portalowi "Fakt" widoczne różnice w jedzeniu, jakie serwowano osobom płaczącym za pobyt z własnej kieszeni w porównaniu do tych przebywających na leczeniu z ramienia funduszu.

Wybrała prywatne uzdrowisko w Busku-Zdroju. Za tydzień zapłaciła ponad 2 tys. zł

Czytelniczka, wypoczywająca w jednym z ośrodków w Busku-Zdroju, wykupiła siedmiodniowy prywatny pakiet zawierający noclegi i zabiegi. Kobieta poinformowała dziennikarzy, że za pobyt zapłaciła ponad 2 tysiące złotych.

Kuracjuszka przyznaje, że nie ma większych uwag do smaku i jakości podawanego jedzenia. Jej oburzenie wywołał jednak fakt, że pacjenci z NFZ dostawali znacznie uboższe porcje, mimo że spożywali posiłki w tej samej jadalni co osoby prywatne.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Nadmorskie uzdrowisko czeka na kuracjuszy. Przed znanym sanatorium pustki

Dwa jadłospisy w sanatorium w Busku-Zdroju

Z relacji pacjentki wynika, że chociaż dania w obu grupach były podobne, to w opcji komercyjnej na talerzach pojawiały się dodatkowe składniki i większy wybór. Inny był również system wydawania śniadań.

Według kobiety pacjenci prywatni korzystali z bufetu szwedzkiego, natomiast osoby z NFZ dostawały z góry wydzielone porcje na talerzach. Kobieta zaznacza, że ten podział był wyraźnie dostrzegalny przy każdym posiłku.

Słowa kuracjuszki ponownie ożywiły debatę o jakości leczenia uzdrowiskowego w kraju. Część osób twierdzi, że lepsze jedzenie to zrozumiały efekt wyższej ceny za prywatny pobyt, inni z kolei argumentują, że w jednej jadalni pacjenci nie powinni być tak dzieleni na kategorie.

QUIZ. Kuracjuszu, jak dużo wiesz o leczeniu uzdrowiskowym? 10/10 tylko dla prawdziwych weteranów sanatoryjnych!
Pytanie 1 z 10
Jakie schorzenia są najczęściej leczone w polskich uzdrowiskach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki