Spis treści
Skutki burzy w regionie świętokrzyskim. Środa 1 lipca pod znakiem nawałnic
Środowa noc, 1 lipca, zapisała się w pamięci strażaków z województwa świętokrzyskiego jako czas wzmożonego wysiłku. Gwałtowne zjawiska atmosferyczne przetoczyły się przez cały region, wymuszając na służbach natychmiastową reakcję. Telefony alarmowe nie stygły, a mundurowi musieli zmierzyć się z setkami wezwań do usuwania szkód wyrządzonych przez szalejącą aurę. Ogólny bilans tej burzowej doby to przeszło 400 wyjazdów ratowniczych. Gdzie dokładnie sytuacja wymagała najczęstszych interwencji?
Zestawienie działań strażackich z podziałem na poszczególne powiaty prezentuje się następująco:
- w powiecie buskim odnotowano 26 wyjazdów
- w jędrzejowskim straż interweniowała 28 razy
- powiat kazimierski to 4 zgłoszenia
- w mieście Kielce mundurowi działali aż 88 razy
- powiat konecki zamknął się w 32 wyjazdach
- w opatowskim przeprowadzono 22 akcje
- powiat ostrowiecki wymagał 6 interwencji
- w pińczowskim ratownicy pojawiali się 5 razy
- na terenie powiatu sandomierskiego wyjeżdżano 60 razy
- powiat skarżyski to 8 działań strażaków
- w starachowickim zanotowano 75 interwencji
- powiat staszowski wygenerował 20 wyjazdów
- we włoszczowskim odbyły się 33 akcje
W związku z burzami świętokrzyscy strażacy interweniowali już ponad 400 razy, usuwając skutki nawałnic w regionie. Najwięcej pracy odnotowano w powiatach: kieleckim, starachowickim oraz sandomierskim, choć zgłoszenia napływały z każdego powiatu w regionie - relacjonuje Marcin Bajur ze świętokrzyskiej straży pożarnej.
Żywioł nad Świętokrzyskiem. Starachowice walczą ze skutkami załamania pogody
Zasadnicza część działań ratowniczych skupiała się na kilku powtarzających się problemach:
- strażacy musieli usunąć 230 groźnych wiatrołomów
- w całym województwie zabezpieczono 52 dachy, które uległy zniszczeniu na budynkach mieszkalnych i gospodarczych
- służby interweniowały w przypadku 100 zalanych budynków oraz udrożniły 10 zalanych odcinków dróg
Najważniejszą z perspektywy bezpieczeństwa wiadomością jest to, że podczas przejścia burz nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Skala mobilizacji sił ratowniczych była jednak ogromna. Na front walki z żywiołem wysłano łącznie ponad 2600 funkcjonariuszy reprezentujących Państwową Straż Pożarną (PSP) i Ochotniczą Straż Pożarną (OSP), a do akcji użyto 530 specjalistycznych wozów. Praca służb jeszcze się nie zakończyła, gdyż dyspozytorzy wciąż odbierają kolejne prośby o pomoc. Dowodem na powagę sytuacji w regionie są m.in. udostępniane zdjęcia zalanych Starachowic.
Ulewa w Starachowicach zrujnowała miasto. Prezydent Marek Materek reaguje
Lokalne dane pokazują, że w powiecie starachowickim w ciągu zaledwie parudziesięciu minut spadły aż 54 litry wody na metr kwadratowy. Tak gwałtowny opad deszczu musiał skutkować poważnymi podtopieniami i zablokowanymi drogami. Dynamiczną sytuację w mieście na bieżąco monitorowało Radio ESKA Starachowice. Wszelkie fotografie oraz nagrania obrazujące przerażającą siłę ulewy, gradobicia i awarii infrastruktury udostępniono na facebookowym profilu ESKA Starachowice News. O krokach podjętych w celu opanowania kryzysu wypowiedział się również włodarz Starachowic, Marek Materek.
Przez nasze miasto przeszła nawałnica, której skutki będą usuwane w najbliższych godzinach i dniach. Straż Pożarna działa na pełnych obrotach, podobnie jak inne służby - napisał Marek Materek w mediach społecznościowych. Jeśli widzicie uszkodzoną infrastrukturę miejską - usterki, uszkodzenia możecie zgłaszać przez sms bądź mms w ramach Starachowickiego Alertu Miejskiego bądź przez aplikację Naprawmy Starachowice. Numer telefonu Starachowickiego Alertu Miejskiego: 792 082 222 (SMS bądź MMS). Przed nami dużo pracy, już teraz serdecznie dziękuję Wszystkim służbom i tym, którzy niosą pomoc potrzebującym.