Ogień w fabryce dronów wojskowych. Jest śledztwo w sprawie "udziału w działalności obcego wywiadu"

2026-08-31 17:57

Nocny pożar hali należącej do Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej ma być badany pod kątem możliwego działania obcego wywiadu. Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia celowego podpalenia obiektu, w którym produkowane są podzespoły do dronów wojskowych. Straty oszacowano na co najmniej 15 mln zł.

Do pożaru hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej doszło w nocy z 30 na 31 sierpnia 2026 roku. Ogień pojawił się kilkanaście minut po północy na terenie przedsiębiorstwa WB ELECTRONICS S.A., należącego do Grupy WB. Firma zajmuje się m.in. produkcją podzespołów wykorzystywanych w dronach wojskowych.

Jak przekazała Prokuratura Krajowa, wszczęto śledztwo w sprawie brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej oraz dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Śledczy badają, czy pożar został celowo wywołany poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne.

W wyniku pożaru zniszczeniu uległy pomieszczenia magazynowe. Wstępnie wartość strat oszacowano na co najmniej 15 mln zł.

Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstw z art. 130 § 1 i 7 Kodeksu karnego w związku z art. 163 § 1 pkt 1 i 3 Kodeksu karnego. Za czyny objęte śledztwem grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności - przekazał w komunikacie prok. Przemysław Nowak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Krajowej.

Prokuratura i służby badają każdy ślad

Od godzin porannych na miejscu zdarzenia prowadzono czynności procesowe. Początkowo uczestniczyli w nich prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej i Prokuratury Okręgowej w Kielcach, a następnie sprawę przejęli śledczy z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Śledztwo prowadzone jest wspólnie z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. W działania zaangażowana jest również Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Policjanci będą szczegółowo analizować zabezpieczone ślady i materiały, prowadzić czynności procesowe oraz weryfikować wszystkie możliwe wersje dotyczące przyczyn pożaru – powiedział Radiu Eska Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji.

Zespół będzie ściśle współpracował z przedstawicielami innych służb i ich specjalistami, a prowadzone czynności odbywają się pod nadzorem prokuratury – dodał.

Monitoring miał zarejestrować postać w kominiarce

Jak wynika z przekazanych informacji, zanim zauważono płomienie, w obiekcie miała zadziałać czujka antywłamaniowa. Monitoring miał natomiast zarejestrować postać w kominiarce.

Na miejsce pożaru skierowano pięć zastępów straży pożarnej – łącznie 25 strażaków. Ich działania obejmowały odłączenie prądu, ugaszenie ognia, oddymienie budynku oraz sprawdzenie obiektu kamerą termowizyjną. Akcja trwała około dwóch godzin.

Strażacy przeprowadzili również kontrolę chemiczną. Nie stwierdzono obecności niebezpiecznych substancji w powietrzu.

W chwili wybuchu pożaru w budynku nie było pracowników. Po zakończeniu działań strażaków teren został przekazany policji, która rozpoczęła szeroko zakrojone czynności.

Prokuratura podkreśla, że śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Wypadek w Zadrożu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki