Pijany 29-latek z wózkiem zgubił się na osiedlu. Dziecko uratowała policjantka po służbie

2026-06-01 13:19

To mógł być tragiczny wieczór dla niespełna dwuletniego chłopca, gdyby nie czujność policjantki spacerującej w czasie wolnym od pracy. Na kieleckim osiedlu Baranówek kobieta natknęła się na mężczyznę z wózkiem, który miał ponad dwa promile alkoholu i zupełnie stracił orientację w terenie.

Policja

i

Autor: Arleta Janiak

Zdarzenie miało miejsce na kieleckim osiedlu Baranówek, gdzie sytuacja mogła zakończyć się o wiele gorzej, gdyby nie przytomna reakcja funkcjonariuszki Wydziału Konwojowego tamtejszej Komendy Wojewódzkiej Policji. Przebywając w czasie wolnym od służby, dostrzegła mężczyznę, który prowadził wózek z dzieckiem, a jego zachowanie od razu wzbudziło jej podejrzenia.

Kielce Radio ESKA Google News

Zaskakujące pytanie ojca zdradziło problem

Mężczyzna zbliżył się do spacerującej funkcjonariuszki, pytając ją, jak dojść na osiedle Baranówek. Podkomisarz Maciej Ślusarczyk zauważa, że było to niezwykle zastanawiające, bo właśnie w tym miejscu odbywali rozmowę. Policjantka szybko zorientowała się, że mężczyzna zajmujący się maluchem znajduje się pod silnym działaniem alkoholu.

Kobieta bez wahania przystąpiła do działania i zablokowała mężczyźnie drogę, gdy próbował odejść z wózkiem. Skontaktowała się z oficerem dyżurnym, prosząc o wsparcie, a w zatrzymaniu nietrzeźwego ojca pomógł jej mąż, który chwilę później dotarł na miejsce zdarzenia.

Pijani oboje rodzice. Maluch trafił pod opiekę ciotki

Mundurowi, którzy przyjechali na interwencję, szybko potwierdzili przypuszczenia swojej koleżanki. Okazało się, że 29-letni ojciec, który miał pod opieką dziecko, wydmuchał ponad dwa promile alkoholu. Sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy na ulicy pojawiła się matka niespełna dwuletniego chłopca, która także chciała przejąć nad nim pieczę. Podkomisarz Maciej Ślusarczyk z ubolewaniem przyznaje, że kobieta znajdowała się w podobnym stanie, co jej partner.

Dziecko nie mogło pozostać z żadnym z rodziców, więc wezwano osobę zdolną do zapewnienia mu bezpieczeństwa. Dopiero przybycie na miejsce trzeźwej ciotki pozwoliło na bezpieczne przekazanie chłopca pod właściwą opiekę, z dala od nietrzeźwych rodziców.

Odpowiedzialność karna dla 29-letniego ojca

Sprawą skrajnej nieodpowiedzialności 29-latka zajmie się teraz odpowiedni sąd, który oceni zachowanie rodziców. Podkomisarz Ślusarczyk dodaje, że mężczyźnie zostaną postawione zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo poprzez przebywanie w ryzykownych okolicznościach. Interwencja policjantki po służbie pokazała, że czujność w życiu prywatnym potrafi skutecznie uchronić dzieci przed dramatycznymi konsekwencjami bezmyślności dorosłych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki