Pociąg dał sygnał, kierowca ruszył. Zaskakujące zderzenie na torach w powiecie koneckim

2026-05-12 9:00

W Rudzie Białaczowskiej doszło 12 maja rano do niecodziennej kolizji auta osobowego ze składem kolejowym. Zdarzenie było efektem kuriozalnego wręcz nieporozumienia. Prowadzący samochód uznał dźwięk wydany przez ruszający pociąg za zgodę na przejazd i wjechał prosto w jego bok. Interweniowały trzy zastępy strażaków, ale na szczęście obeszło się bez osób poszkodowanych.

Zaskakująca kolizja w Rudzie Białaczowskiej. Kierowca źle zrozumiał sygnał pociągu

Do bardzo nietypowego w skutkach zderzenia doszło w powiecie koneckim około godziny 8:00 rano. Na przejeździe kolejowym w Rudzie Białaczowskiej pociąg właśnie opuszczał pobliską stację i standardowo wyemitował ostrzegawczy sygnał dźwiękowy. Siedzący za kierownicą samochodu osobowego mężczyzna błędnie zinterpretował ten dźwięk jako przyzwolenie na bezpieczne pokonanie torowiska. W efekcie auto uderzyło w bok rozpędzającego się składu. 

Pociąg ruszał właśnie ze stacji i nadał sygnał dźwiękowy. Kierowca myślał, że to znak dla niego, że może jechać i ruszył, uderzając w bok pociągu. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Okoliczności kolizji wyjaśniają służby - informuje Mariusz Czapelski, oficer prasowy KP Straży Pożarnej w Końskich.

Dziś w miejscowości Ruda Białaczowska trzeźwy 69-letni kierujący pojazdem marki Audi nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu dla pociągu pasażerskiego relacji Skarżysko-Kamienna - Łódź Kaliska, kierowanym przez trzeźwego 34-letniego maszynistę. Pociągiem podróżowało 17 pasażerów oraz dwóch pracowników obsługi. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń - dodaje Marta Przygodzka z KPP w Końskich.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki