Skarżysko: Pijani rodzice opiekowali się dzieckiem. Wujek ZAATAKOWAŁ policję! Miał TASAK i nóż!

2020-11-17 11:56
Skarżysko: Pijani rodzice opiekowali się dzieckiem. Wujek miał TASAK i nóż!
Autor: Świętokrzyska Policja Skarżysko: Pijani rodzice opiekowali się dzieckiem. Wujek miał TASAK i nóż!

Skarżysko. Kurator sądowy poprosił w niedzielę o pomoc w interwencji, ponieważ podejrzewał, że nietrzeźwi rodzice sprawują opiekę nad 14-miesięcznym dzieckiem. Funkcjonariusze przebadali na zawartość alkoholu 31-letnią matkę i 23-letniego ojca niemowlęcia, co potwierdziło przypuszczenia kuratora. Wtedy we wściekłość wpadł brat matki dziecka, który obrażał i szarpał funkcjonariuszy. Kiedy został spacyfikowany, okazało się, że za pazuchą dzierżył... tasak i nóż!

Do policyjnej interwencji doszło w niedzielny wieczór. Kurator rodzinny, jak się okazało słusznie, podejrzewał, że rodzice zaledwie 14-miesięcznego dziecka sprawują opiekę nad potomkiem w stanie poważnego upojenia. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, przebadali parę pod kątem alkoholu. Kobieta miała ponad półtora promila , a mężczyzna promil alkoholu. Widząc, co dzieje się w domu, policjanci zdecydowali o odebraniu dziecka pijanym rodzicom. Wtedy wydarzenia zeszły na niespodziewany tor! Do akcji wkroczył 41-letni wujek dziecka. Sam również był pijany i najwidoczniej upojenie wywołało u niego przypływ "heroizmu". Wujaszek postanowił za wszelką cenę "obronić" siostrzeńca przed stróżami prawa.

- Brat 31-latki wszczął awanturę, w trakcie której znieważał policjantów słowami obelżywymi oraz naruszył ich nietykalność cielesną szarpiąc za mundury. W tym czasie matka chłopca zamknęła się z nim w mieszkaniu. Na miejsce wezwani zostali strażacy, którzy mieli pomóc w wejściu do mieszkania. Ostatecznie kobieta otworzyła drzwi i chłopiec trafił pod opiekę lekarzy. 41-letni agresor z bardzo bogatą kartoteką kryminalną został obezwładniony i zatrzymany. Policjanci zabezpieczyli przy nim nóż kuchenny i tasak, które miał schowane za pasem spodni - opowiada Jarosław Gwóźdź ze skarżyskiej policji.

Ostatecznie agresor został spacyfikowany, nie zdołał użyć noża ani tasaka. Badanie potwierdziło, że jest pijany, "wydmuchał" 1,5 promila. Teraz cała rodzinka, nie licząc dziecka rzecz jasna, wpadła w nieliche tarapaty.

- Zachowanie nietrzeźwych rodziców oceni wkrótce sąd rodzinny, zaś 41-latek odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie funkcjonariuszy. Grozić mu mogą nawet 3 lata więzienia - zaznacza rzecznik skarżyskiej policji.

Nowości w Parku 100-lecia