SZOK! Kieleckie POIDEŁKA miejskie w cenie KAWALERKI

2019-10-03 20:25
Szokująco drogie poidełka w Kielcach
Autor: ToM

Do tej pory Kielce były słynne z najdroższych w Polsce przystanków autobusowych. Teraz stolica świętokrzyskiego może "pochwalić się" szokująco drogimi poidełkami z wodą pitną. W centrum miasta powstały dwa takie urządzenia za łączny koszt 120 tys. zł. Za tyle pieniędzy da się nabyć kawalerkę na rynku wtórnym.

Dwa poidełka za 60 tys. każde powstały w centrum miasta. Jedno - niedziałające - znajduje się w pobliżu pomnika Henryka Sienkiewicza na Placu Moniuszki, drugie umieszczono na Placu Artystów obok BWA. Podobne urządzenia powstały również w innych miastach, ale tam kosztowały nawet kilkakrotnie taniej.

Do informacji o zdumiewająco wysokiej cenie poidełek dotarł kielecki radny Michał Braun i przedstawił ją na czwartkowej konferencji.

- Czekałem wiele miesięcy na udzielenie mi tych informacji i pokazanie faktur – podkreśla radny. - Za 60 tysięcy złotych można kupić już dobry samochód. W innych miastach takie poidełka kosztowały kilkakrotnie mniej, na przykład w Krakowie na Rynku 21 tysięcy złotych, a w Rzeszowie na placu Kilińskiego ponad 13 tysięcy złotych, ale są też tańsze nawet za 7 tysięcy złotych - porównuje.

Co ciekawe, na stronie producenta, poidełko takie jak to na placu Moniuszki kosztuje 14 tys. zł, podczas gdy za zakup kieleckiego zapłacono aż 30 tys. Drugie tyle kosztował montaż urządzenia.

Radny Michał Braun uważa, że w Urzędzie Miasta Kielce należy przeprowadzić audyt wewnętrzny, dzięki któremu można pozbyć się ewentualnych nieprawidłowości.

- Większość urzędników pozostała na swoich stanowiskach. Mają pewnie nawyki, zwyczaje, tradycje w zakupach w trybie zapytań ofertowych, a tak zostały nabyte poidełka. Wysłano zapytanie o cenę do określonych firm, wybranych uznaniowo przez urzędników, a potem wybrano najtańszą ofertę – twierdzi radny.

- Zwracam się z wnioskiem o przeprowadzenie dokładnego audytu zakupów usług i przedmiotów dokonywanych w trybie zapytań ofertowych przez Urząd Miasta i spółki komunalne, w tym sprawdzenie, do jakich firm najczęściej wysyłano zapytania ofertowe, dlaczego wybierano te, a nie inne podmioty oraz czy sprawdzano, ile kosztuje wykonywanie podobnych usług w innych miastach - dodaje.

Wnioskując po cenie poidełek, powinna z nich płynąć benzyna lub kilkudziesięcioletnia whisky. Można z nich - a właściwie jednego z nich, bo drugie nie działa - zaczerpnąć jedynie zwykłą wodę pitną.