- 49-letni Dariusz R. wpadł w ręce służb w miniony poniedziałek (22 czerwca), niedaleko swojej posesji w miejscowości Mierzawa.
- W przeczesywaniu zalesionych i podmokłych obszarów wzięło udział ponad 400 policjantów.
- Dariusz R. przyznał się do zabójstwa.
Obława na Dariusza R. w Mierzawie
Trwająca od kilku dni próba ujęcia 49-latka oskarżanego o brutalne morderstwo na własnym teściu i poważne zranienie teściowej zakończyła się sukcesem. Od razu po tragicznym incydencie rozpoczęto poszukiwania. Uczestniczyło w nich ponad czterystu funkcjonariuszy wydziałów kryminalnych oraz prewencji, których wspomagały drony i psy szkolone do tropienia. Służby bez chwili przerwy sprawdzały trudnodostępne, zalesione i podmokłe obszary w sąsiedztwie Mierzawy.
Podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze cały czas ściśle współpracowali z mieszkańcami regionu. Do mundurowych nieustannie spływały niezwykle cenne wskazówki, dzięki czemu patrole mogły wykluczać kolejne kryjówki i zmniejszać okrąg poszukiwań.
Decydujący moment nastąpił w poniedziałek, 22 czerwca. Kwadrans po godzinie dwunastej kompletnie wycieńczony uciekinier zdecydował się na powrót do sąsiedztwa swojego domu. To właśnie w tym konkretnym miejscu mundurowi ostatecznie obezwładnili Dariusza R.
Telefony zgubiły Dariusza R. Zatrzymany mężczyzna przyznał się do mordu
Ujęcie poszukiwanego Dariusza R. to zasługa nie tylko morderczego wysiłku w terenie, ale też błyskawicznego sprawdzania nadchodzących doniesień. Sygnały docierały do oficerów dzięki specjalnej infolinii uruchomionej na czas akcji, ale również na linię 112 oraz do jędrzejowskiej komendy powiatowej. „Zatrzymanie tego mężczyzny było w niedalekiej odległości od miejsca jego zamieszkania. Była to też weryfikacja kolejnej informacji, którą uzyskaliśmy z telefonu dedykowanego oraz telefonu 112 i telefonu komendy powiatowej w Jędrzejowie. Mężczyzna był osłabiony i w tym momencie udzielana mu jest pomoc medyczna. Został przetransportowany karetką do szpitala pod eskortą” – przekazał Zbigniew Nowak, Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach.
Dariusz R. przyznał się do zabójstwa. Jednocześnie szef świętokrzyskich policjantów zaznaczył, że zebrany do tej pory materiał dowodowy w zupełności pozwalałby na sformułowanie zarzutów.