Książulo zachwycony legendarnym hot dogiem ze Sławna. "Odkryliśmy perełkę"

2026-07-29 16:05

Legendarne bułki z niemal 40-letnią tradycją powaliły na kolana samego Książula. Znany internetowy twórca uznał jedzenie ze Sławna (zachodniopomorskie) za jedno z najlepszych, jakie kiedykolwiek próbował. W efekcie w maleńkim punkcie gastronomicznym tuż po południu zabrakło jedzenia.

Książulo w Sławnie. Youtuber testuje kultowe hot dogi

Popularny twórca internetowy regularnie sprawdza lokale gastronomiczne w różnych zakątkach naszego kraju i tym razem jego wybór padł na Sławno w województwie zachodniopomorskim. Książulo postanowił odwiedzić legendarny punkt z zapiekankami i hot dogami zarządzany przez rodzinę Stańczyków. Jak sam twórca przyznał w swoim materiale wideo, wielu widzów z całej Polski gorąco polecało mu ten konkretny adres.

- Nie jadłem nic lepszego od miesiąca. Ludzie z całej Polski przyjeżdżają do tej kultowej budki, żeby zjeść to. To są hot dogi ze Sławna od Stańczyka

- tymi słowami youtuber rozpoczął swoją wizytę w lokalu. Uciął sobie krótką pogawędkę z obsługującą go kobietą i zapytał ją o najpopularniejsze danie. Sprzedawczyni od razu poleciła mu pozycję numer piętnaście, która podobno  sprzedaje się tam w ogromnych ilościach. Youtuber zamówił wskazanego hot doga w wariancie powiększonym, który składał się z pieczarek, parówki oraz żółtego sera. Influencer zachwycił się doskonałym wypieczeniem przekąski i potężną porcją sera, która wręcz przykrywała całe mięso. Książulo rozpływał się także nad wyjątkowym smakiem domowego sosu czosnkowego, który polecała mu pracownica budki.

- Ta bułka jest taka fajna, mięsista, puszysta, że nawet mnie nie obchodzi ile to kosztuje. Serek w połączeniu z tym sosem czosnkowym to po prostu poezja - mówi na nagraniu Książulo. 

Książulo ocenia jedzenie w Sławnie. Zapiekanka i słynna piętnastka

Później youtuber wziął na warsztat klasyczną zapiekankę wycenioną na dziesięć złotych i ten wybór także okazał się strzałem w dziesiątkę.

- Potężna warstwa sera i sosu czosnkowego domowego. Nie jadłem jeszcze takiej zapiekanki. Pieczarki z cebulą, która się tu mocno odznacza. Mega soczysta. Muala - mówił.

Na sam koniec zostawił sobie wspomnianą wcześniej słynną piętnastkę, czyli specjalnego hot doga z parówką, serem, pieczarkami oraz surówką. Początkowo miał spore wątpliwości co do łączenia surówki z zapiekanym serem, jednak ostateczny smak dania wywarł na nim  wrażenie.

- Zajeb....te jedzenie, z pomysłem i w zasadzie takie, że chyba tylko tutaj zjecie coś takiego

- podsumował swój posiłek Książulo. Degustacja w Sławnie okazała się dla niego pozytywnym zaskoczeniem.

- Odkryliśmy perełkę, kurde. Niebo w gębie, powiem szczerze, za 10 złotych

- opowiadał influencer przed kamerą. - Ja nie wiem, czy to nie jest w ogóle najlepsza rzecz na świecie, którą jadłem - mówił na koniec. 

Efekt Książula w Sławnie. Oblężenie budki

Wypuszczenie materiału do sieci przyniosło błyskawiczne efekty. Właściciel lokalu Krzysztof Stańczyk przyznał w rozmowie z nami, że jego wieloletni interes zyskał nowe życie.

- Dzisiaj jest totalne zatrzęsienie klientów. Cofnęliśmy się do lat 90-tych, kiedy tyle tego się sprzedawało. Byliśmy wtedy sami na rynku

- stwierdził przedsiębiorca w wywiadzie dla Radia Eska. Sama wizyta słynnego gościa była dla załogi budki zdarzeniem kompletnie niespodziewanym.

- Nie wiedzieliśmy, że Książulo przyjedzie do nas. Zaskoczył nas totalnie. Ktoś mu nas polecił, nasz klient

- wyjaśnił pan Krzysztof.

- Liczba klientów wzrosła o 200 procent. Ludzie przyjeżdżają specjalnie do nas ze Słupska, Koszalina, Darłowa, Jarosławca

- tłumaczył zachwycony rozmówca. Właściciel przyznał szczerze, że taka opinia influencera wprawiła wszystkich pracowników w osłupienie.

- Bardzo nas zaskoczył taką opinią. Powiedział, że to co robimy jest nie do opisania. Nie byliśmy na to przygotowani. Jesteśmy w tej chwili zmęczeni, zaraz kończymy bułki. Normalnie mamy czynne do 17, ale zaraz zamykamy

- powiedział nam pan Krzysztof w minioną środę zaraz po godzinie czternastej.

Historia hot dogów od Stańczyka. Jak powstał kultowy punkt w Sławnie?

Popularność niewielkiej budki to efekt niemal czterech dekad ciężkiej pracy. Krzysztof Stańczyk już dwa lata temu na łamach portalu eska.pl opowiadał, że jego przygoda z gastronomią wystartowała dokładnie 11 lipca 1988 roku.

- Byłem młodym człowiekiem, miałem rodzinę na utrzymaniu i zmieniłem kilka razy pracę. Stwierdziłem, że z etatu nie utrzymam rodziny na takim poziomie, jakim bym chciał. Zacząłem szukać swojego miejsca

- opisywał swoje biznesowe początki. Pomysł na tego typu działalność zaczerpnął z Koszalina i postanowił przenieść go na rynek w Sławnie. Start w branży nie był widowiskowy, ale dawał nadzieję na sukces.

- Nie ogłaszało się wtedy otwarcia jak teraz z reklamami. Sławno jest na tyle małe (to zaleta!), nie trzeba się reklamować w mediach. Wystarczy powiedzieć dosyć wygadanej osobie 'powiem ci coś w tajemnicy, uruchamiamy nowy produkt, ale nikomu nie mów' i reklama jest zrobiona

- żartował pan Krzysztof we wspomnianym wywiadzie. Pierwszego dnia sto przygotowanych porcji sprzedało się w zaledwie cztery godziny, a klienci mieli do wyboru tylko klasycznego hot doga z ketchupem lub opcję z musztardą.

Fenomen budki w Sławnie. Sekret tkwi w unikalnym pieczywie

Mimo otwarcia z czasem nowych lokali w innych lokalizacjach to właśnie najstarsza budka położona nad niewielką rzeką przyciąga tłumy.

- Ludzie wiedzą, że jestem współwłaścicielem innych budek, ale mówią, że w tym punkcie (...) są 'hot dogi z duszą' i tu smakują najlepiej. Mimo że receptury są takie same!

- zauważył w rozmowie właściciel firmy. Kluczem do sukcesu są skrupulatnie przestrzegane przepisy oraz specjalne bułki zamawiane w miejscowej piekarni.

- Pilnujemy unikalnych receptur każdej bułki. Próbowaliśmy innych piekarni, ale klienci wyczuwali zmiany. (...) Musieliśmy uczyć piekarnię, że nie chcemy takich gotowych już wypieczonych bułek, jak dajecie na sklep. Potrzebujemy półprodukt, bo my ją dopieczemy w naszym piekarniku

- dodał na koniec pan Krzysztof. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki