Spis treści
Policja ucina komunikację. „Tylko przełom”
Koszalińska komenda potwierdziła, że od teraz nie będzie przekazywać żadnych bieżących informacji o działaniach poszukiwawczych. Mł. asp. Izabela Sreberska w rozmowie z „Faktem” podkreśliła, że policja zabierze głos wyłącznie wtedy, gdy pojawi się coś naprawdę istotnego.
– Od teraz nie będziemy przekazywać żadnych informacji na temat poszukiwań. Jeśli będzie przełom, to o tym powiemy – przekazała policjantka.
Decyzja wywołała poruszenie, bo nastąpiła bezpośrednio po publikacjach Mai Rutkowski, która informowała o nowych nagraniach i materiałach przekazywanych policji. Choć mundurowi nie wskazują oficjalnie związku, timing jest wyjątkowo wymowny.
Maja Rutkowski w centrum uwagi. Ma zostać przesłuchana
Według ustaleń „Faktu”, Maja Rutkowski ma zostać przesłuchana w Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie. Informację przekazał Krzysztof Rutkowski, który od początku angażuje się w sprawę zaginionej 37‑latki.
Rutkowski ujawnił, że po ogłoszeniu nagrody do jego zespołu zgłosiło się więcej osób, a część przekazywanych informacji została uznana za na tyle istotne, że trafiła bezpośrednio do policji. Maja Rutkowski miała wcześniej publikować w sieci nagrania oraz zapewniać, że przekazuje funkcjonariuszom „nowe tropy”.
Szeroko zakrojone poszukiwania. Drony, śmigłowiec i 200 km wybrzeża
Rutkowski zapowiedział również rozpoczęcie ogromnej akcji poszukiwawczej w okolicach Darłowa. Działania miały objąć około 200‑kilometrowy pas nadmorski, a w terenie planowano wykorzystać drony, a przy dobrej pogodzie także śmigłowiec.
Poszukiwania miały być prowadzone na lądzie, w wodzie i z powietrza. To jedna z największych prywatnych akcji poszukiwawczych w ostatnich latach.
Dlaczego policja milczy? Decyzja budzi pytania
Choć policja nie ujawnia powodów zmiany strategii komunikacyjnej, wśród osób zaangażowanych w sprawę pojawiają się spekulacje, że natłok niezweryfikowanych informacji – w tym tych publikowanych przez Maję Rutkowski – mógł utrudniać działania śledczych.
Milczenie policji może oznaczać, że funkcjonariusze chcą uniknąć chaosu informacyjnego i skupić się na weryfikacji kluczowych tropów.