Spis treści
Atak przy ul. Polonijnej. „Tyś k***a źle trafił!”
Do incydentu doszło 5 sierpnia po godz. 21.00 w rejonie ul. Polonijnej, tuż obok popularnego sklepu spożywczego. Na nagraniu, które pojawiło się na platformie X, widać, jak mężczyzna zaczepia dwójkę obywateli Ukrainy. Gdy zauważa, że jest nagrywany, wpada w szał: krzyczy, rzuca wulgaryzmami i rusza w pościg za mężczyzną, który stanął w obronie Ukrainki.
Według autora filmu agresor miał rzucić się na kobietę tylko dlatego, że mówiła po ukraińsku. To właśnie ten moment – pchnięcie lub uderzenie – został uchwycony na nagraniu. Policja potwierdza, że kobieta nie doznała obrażeń, ale jej nietykalność cielesna została naruszona.
Policja: „Trwają czynności. Ustalamy tożsamość sprawcy”
Zawiadomienie w sprawie napaści wpłynęło do Komisariatu VI Policji w Krakowie dzień po zdarzeniu. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie pod kątem art. 257 kodeksu karnego, czyli znieważenia na tle narodowościowym. Za taki czyn grozi do 3 lat więzienia.
– Prowadzimy działania mające na celu ustalenie tożsamości tego mężczyzny – przekazała w rozmowie z Wirtualną Polską asp. Anna Zbroja‑Zagórska z KWP w Krakowie. Policja nie ujawnia szczegółów, zasłaniając się dobrem postępowania.
Kolejne ataki na Ukraińców. Niepokojący trend w całej Polsce
W ostatnich miesiącach w całym kraju mnożą się doniesienia o agresji wobec obywateli Ukrainy — od pobić, przez wyzwiska, po jawne zastraszanie na ulicach polskich miast. Eksperci alarmują, że nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, a jego narastanie nie jest przypadkowe. W ogromnej mierze winni są politycy, którzy od lat budują swój kapitał na podsycaniu antyukraińskich nastrojów, straszeniu uchodźcami i dzieleniu społeczeństwa. To właśnie ta retoryka — powtarzana w kampaniach, wystąpieniach i mediach — tworzy atmosferę przyzwolenia na przemoc, którą później widać na ulicach.
W efekcie osoby narodowości ukraińskiej coraz częściej zgłaszają, że boją się mówić w swoim języku w miejscach publicznych, a część z nich unika zgłaszania incydentów w obawie przed kolejnymi atakami.
„Mięśniak” z nagrania wciąż na wolności
Agresor z Krakowa nadal nie został zatrzymany. Policja apeluje o kontakt wszystkich, którzy mogą pomóc w jego identyfikacji. Nagranie – choć krótkie – pokazuje brutalną, niekontrolowaną agresję i jest kluczowym dowodem w sprawie.