Brutalna interwencja ochroniarzy na SOR. Nowe fakty w kontrowersyjnej sprawie

Po wybuchu afery wokół nagrania z krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego, na którym ochroniarze w brutalny sposób obezwładniają pacjenta na SOR, zapadła decyzja o ich zawieszeniu. Jak podaje Radio Eska, mężczyźni pracują dla zewnętrznej firmy. Sam pacjent miał wcześniej awanturować się w placówce, a nawet kopnąć pielęgniarkę.

Szpital Uniwersytecki w Krakowie
Autor: Zygmunt Put/CC /wikipedia/ CC BY-SA 4.0 Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Awantura na SOR w Krakowie. Ochroniarze brutalnie potraktowali pacjenta

Do bulwersującego incydentu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w krakowskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Pracownicy ochrony brutalnie potraktowali agresywnego pacjenta. Zdarzenie zostało sfilmowane, a nagranie opublikowano w internecie, co natychmiast wywołało burzę. Z nieoficjalnych informacji Radia Eska wynika, że uczestniczący w interwencji ochroniarze zostali zawieszeni. Na tym jednak sprawa się nie kończy, bo w sprawę włączyła się policja.

Policjanci zwrócili się do szpitala o zabezpieczenie monitoringu oraz przekazanie danych osób, które mogły uczestniczyć w tym zdarzeniu. Również policjanci ustalają świadków, osoby które mogły widzieć to zdarzenie - przekazał Esce kom. Piotr Szpiech, rzecznik krakowskiej komendy miejskiej.

Szpital Uniwersytecki w Krakowie wydał oświadczenie, w którym wyjaśnia tło zdarzenia. Mężczyzna widoczny na filmie był pijany i bardzo agresywny. Z relacji placówki wynika, że zdążył zdemolować oddział ratunkowy, a także kopnąć jedną z pielęgniarek.

Były policjant komentuje interwencję na krakowskim SOR

Działania ochroniarzy ostro ocenia mł. insp. Dariusz Nowak, były rzecznik Komendanta Głównego Policji. Jego zdaniem reakcja pracowników ochrony daleka była od profesjonalizmu. Nowak podkreślił, że ochroniarze wykazali się samowolą, podczas gdy ich działania powinny być ściśle uzależnione od poleceń personelu szpitala.

Kiedy to wszystko widzimy, on po prostu leży na łóżku, czy też na noszach, próbuje wstać. Jest możliwe przytrzymanie takiego pacjenta przez pracowników ochrony, ale to nie pracownicy ochrony powinni o tym decydować, tylko powinno się to odbyć w obecności personelu medycznego, czy to lekarza, czy też pielęgniarki - podkreśla Dariusz Nowak.

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w polskich szpitalach?
Policja zabezpieczyła luksusowe Ferrari. Szef mafii wnuczkowej zatrzymany

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki