Spis treści
Konflikt w krakowskiej parafii. Wierni skarżą się na proboszcza
Spór dotyczy parafii Matki Boskiej Fatimskiej, zlokalizowanej na osiedlu Podwawelskim w Krakowie. Od 2020 roku funkcję proboszcza pełni tam ksiądz, który "nie pasuje" wiernym. Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika, że to właśnie od momentu objęcia przez niego urzędu zaczęły nawarstwiać się problemy, które dziś zgłaszają parafianie oraz osoby blisko związane z tym kościołem.
Z relacji wiernych wyłania się obraz duchownego, który zarządza wspólnotą w sposób autorytarny, wywołuje spory i krzyczy na podwładnych. Zastrzeżenia budzą także jego stosunki z innymi duchownymi. Jak donoszą media, z parafii odeszło już czterech wikariuszy, a grono ministrantów skurczyło się o blisko 40 osób.
Ksiądz oceniał datki wiernych. Parafianka wspomina słowa o pięciu złotych
Szczególne emocje wśród lokalnej społeczności budzi temat pieniędzy zbieranych na potrzeby kościoła. Jedna z wiernych w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przytoczyła dawną sytuację, która mocno zapadła jej w pamięć.
Kiedyś z ambony powiedział, że dać pięć złotych na ofiarę to wstyd. Wtedy ja zaczęłam się wstydzić za niego.
Warto dodać, że między innymi z powodu takich właśnie incydentów kobieta całkowicie zrezygnowała z udziału w mszach w tej świątyni.
Finanse parafii Matki Boskiej Fatimskiej w Krakowie i zarzuty o mobbing
Wątpliwości części wiernych budzą także kwestie finansowe kościoła. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, proboszcz miał udzielić parafii pożyczki w wysokości 680 tys. zł z prywatnych pieniędzy, przeznaczając te środki na remonty oraz termomodernizację obiektu.
W gronie osób krytykujących duchownego znalazł się również były organista. Mężczyzna zwrócił uwagę na trudne warunki zatrudnienia, problemy z otrzymywaniem pensji oraz napięte relacje z przełożonym. Były pracownik wprost oskarżył proboszcza między innymi o stosowanie mobbingu.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Tych grzechów nie odpuści zwykły ksiądz. Nie ma prawa
Krakowska kuria bada sprawę. Duchowny rozważa kroki prawne
W reakcji na te wydarzenia parafianie skierowali oficjalne pismo do kurii, w którym zwrócili się z prośbą o zmianę proboszcza. Gdy ksiądz dowiedział się o inicjatywie wiernych, wyraził poczucie głębokiej niesprawiedliwości i zaczął rozważać podjęcie kroków prawnych, by bronić swojego dobrego imienia.
Obecnie przedstawiciele kurii prowadzą postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Aby ostatecznie ocenić zasadność zarzutów, konieczne jest dokładne zbadanie okoliczności wszystkich incydentów oraz wysłuchanie obu stron konfliktu, co oznacza, że kwestia ta wciąż pozostaje nierozstrzygnięta.