- W krakowskim liceum u jednego z uczniów zdiagnozowano gruźlicę.
- Ponad 100 osób, w tym uczniowie z klasy chorego, osoby z którymi ćwiczył, nauczyciele oraz mieszkańcy bursy, zostało wytypowanych do badań i objętych nadzorem epidemiologicznym.
- Zajęcia w szkole odbywają się normalnie, a budynek jest pod nadzorem sanepidu; uczeń trafił do szpitala w Otwocku, specjalizującego się w leczeniu gruźlicy u dzieci.
Gruźlica potwierdzona u ucznia z Krakowa. Trafił do szpitala
Przypadek wykrycia gruźlicy u ucznia krakowskiego liceum został oficjalnie potwierdzony przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Krakowie. Tamtejszy sanepid otrzymał informację o zachorowaniu 16 marca od siostrzanej instytucji z Buska-Zdroju (woj. świętokrzyskie), która jako pierwsza odkryła ten niepokojący przypadek. Jako pierwsze o wykryciu gruźlicy w szkole średniej poinformowało Radio Kraków.
Licealista, u którego stwierdzono gruźlicę, trafił do specjalistycznego szpitala w Otwocku. Jest to najbliższa placówka, która specjalizuje się w leczeniu tej choroby u dzieci i młodzieży, co podkreśla powagę sytuacji. Jak donosi „Gazeta Krakowska”, jest to jedyny dotychczas potwierdzony przypadek zachorowania w szkole. Gazeta dowiedziała się również, że uczeń mieszkał w szkolnej bursie w Krakowie.
Ponad 100 osób wytypowanych do badań
Sanepid przekazał, że zajęcia w placówce odbywają się normalnie, jednak budynek został objęty ścisłym nadzorem epidemiologicznym. To standardowa procedura mająca na celu monitorowanie sytuacji i szybkie reagowanie na ewentualne nowe przypadki. Agnieszka Kozłowska-Szota z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie poinformowała, że wytypowano aż 104 osoby, które mogły mieć bezpośredni kontakt z chorym uczniem. Osoby te zostały objęte nadzorem i poinformowano je o konieczności zgłoszenia się na badania.
- To uczniowie z klasy, do której uczęszczał chory, osoby, z którymi ćwiczył na WF-ie oraz przebywał na dodatkowych zajęciach edukacyjnych. Wśród wytypowanych są także osoby z bursy, gdzie mieszkał uczeń, a także nauczyciele i wychowawca z bursy – przekazała „Gazecie Krakowskiej” Kozłowska-Szota, szczegółowo opisując zakres prowadzonych działań.