Zmasowany rosyjski atak na Kijów. Jedna ofiara i 31 rannych. Tragiczny bilans rośnie
Rosja przeprowadziła w nocy kolejny duży atak powietrzny na Ukrainę. O najtrudniejszej sytuacji można mówić w Kijowie, gdzie alarm przeciwlotniczy trwał ponad sześć godzin. W dzielnicy Darnica doszło do zawalenia części bloku mieszkalnego trafionego rakietą. Według władz zniszczonych zostało 18 mieszkań. Ratownicy przez całą noc przeszukiwali gruzy w poszukiwaniu ludzi. Początkowo informowano o uratowaniu dziesięciu mieszkańców, później mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że spod gruzów bloku wydobyto już 27 osób. Służby podkreślają jednak, że pod zawaloną częścią budynku mogą nadal znajdować się ludzie. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy poinformowała, że rannych zostało co najmniej 31 osób, w tym dziecko. Jedna osoba zginęła. Niektóre nieoficjalne dane mówią o nawet dwunastu ofiarach, ale nie są to potwierdzone informacje.
Nie tylko Kijów. Były też ostrzałay obwodów wołyńskiego, lwowskiego i zakarpackiego blisko granicy z Polską
Akcje ratunkowe prowadzono także w innych dzielnicach miasta, między innymi w Obolońskiej i Hołosijiwskiej. W wielu miejscach wybuchły pożary po upadku szczątków zestrzelonych dronów. Mieszkańcy Kijowa przez wiele godzin słyszeli pracę obrony przeciwlotniczej. Na niebie było widać czerwone smugi pocisków, a w różnych częściach miasta dochodziło do eksplozji. Ukraińskie kanały monitorujące sytuację informowały o atakach rakietami balistycznymi oraz rakietami manewrującymi wystrzeliwanymi przez rosyjskie samoloty. Według władz Rosja rozpoczęła nową falę ataków już w środę rano. Nad Ukrainę miało zostać wysłanych około 800 dronów. Był to jeden z największych rosyjskich ataków od początku pełnowymiarowej wojny rozpoczętej w 2022 roku. Rosyjskie ataki objęły także inne regiony Ukrainy. Władze informowały o ostrzałach m.in. obwodów wołyńskiego, lwowskiego i zakarpackiego, które znajdują się blisko granicy z Polską. To już trzeci dzień z rzędu, gdy Ukraina informuje o ofiarach rosyjskich nalotów. Zwiększenie liczby ataków nastąpiło po zakończeniu trzydniowego zawieszenia broni ogłoszonego wcześniej przez Moskwę.