Spis treści
Konie na trasie do Morskiego Oka pojadą krócej
Lada moment zmieni się sposób funkcjonowania transportu konnego na popularnej trasie do Morskiego Oka. Wozy mają kursować jedynie między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza. Oznacza to skrócenie przejazdu z ponad 7 km do niespełna 3 km. Nowe zasady wejdą w życie 1 września.
Nowe rozwiązanie jest konsekwencją ustaleń dotyczących przyszłości transportu na jednej z najpopularniejszych tras w polskich Tatrach. Jak wynika z informacji przekazanych przez PAP, pilotaż ma być również okazją do sprawdzenia, jak w praktyce będzie funkcjonował zmieniony system przewozów.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
To nowy król gór. Już nie Zakopane. Beski Śląski triumfuje [ZDJĘCIA]
OTOZ Animals: krok w dobrą stronę, ale problem pozostaje
Skrócenie trasy pozytywnie, choć z dużymi zastrzeżeniami, ocenia OTOZ Animals. Organizacja od lat zabiega o zmianę sposobu przewozu turystów w kierunku Morskiego Oka, a jej docelowym postulatem pozostaje całkowita rezygnacja z transportu konnego.
Uważamy, że to krok w dobrą stronę, bo tu i teraz, doraźnie, zmniejszy cierpienie koni na tej trasie. Ale zmiany nie obejmują obiecanego zmniejszenia wozów i liczby pasażerów tak, by na tym dolnym, również dość stromym odcinku, nie dochodziło do przeciążania zwierząt - mówi Anna Plaszczyk z OTOZ Animals
Wozy pozostaną bez zmian. Tego obawiają się obrońcy zwierząt
To właśnie kwestia obciążenia koni budzi największe zastrzeżenia OTOZ Animals. Według organizacji na obecnych wozach, przy przewozie 10 osób, zwierzęta także na krótszym odcinku między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza mogą być nadmiernie obciążone.
Aktywiści uważają więc, że skrócenie dystansu łagodzi problem, ale go nie rozwiązuje. Organizacja przekonuje, że zmiana powinna obejmować jednocześnie dystans, konstrukcję i ciężar wozów oraz dopuszczalną liczbę pasażerów.
Polecany artykuł:
Transport do Morskiego Oka stopniowo się zmienia
Spór o konie jest częścią znacznie szerszej dyskusji o tym, jak powinien wyglądać transport na trasie prowadzącej do jednego z najbardziej obleganych miejsc w Tatrach. Alternatywą dla tradycyjnych przewozów są elektryczne busy, o których więcej pisaliśmy tutaj: Koniec koni na trasie do Morskiego Oka? Będzie 16 nowych busów elektrycznych