W dniach 3-9 sierpnia 2026 roku w internacie Zespołu Szkół nr 1 w Gorlicach wypoczywało 46 podopiecznych w wieku od 7 do 15 lat. Turnus miał dostarczyć najmłodszym wspaniałych wspomnień, jednak zdaniem części rodziców przerodził się w gehennę. Jedna z matek, pani Natalia, nagłośniła sytuację w mediach społecznościowych. Według jej relacji, jej zapłakana córka musiała chować się w szafie, by w fatalnym stanie emocjonalnym zadzwonić i błagać o natychmiastowy powrót do domu. Kobieta niezwłocznie powiadomiła służby. Funkcjonariusze, którzy pojawili się w ośrodku, mieli zastać więcej poturbowanych i posiniaczonych uczestników skarżących się na przemoc. Rodzice twierdzą, że kierowniczka wyjazdu krzyczała na małoletnich, wyzywała ich i zmuszała do wielogodzinnego siedzenia w jednym miejscu. Zarzucała też dzieciom bałagan w pokojach, nazywając je „burdelowiczami”.
Według pani Natalii wychowawczyni zupełnie zignorowała pretensje rodziców. Kobieta miała śmiać się z zarzutów, twierdząc, że stosuje jedynie normalne metody wychowawcze. – Możecie mnie powiesić – rzuciła kpiąco w stronę zbulwersowanych opiekunów. Trzeba zaznaczyć, że to na razie wersja jednej ze stron, a pełen obraz wydarzeń będą ustalać śledczy. Wyjaśnieniem incydentu zajmują się funkcjonariusze policji oraz prokuratura, która wszczęła postępowanie. Dotychczas nikomu nie postawiono żadnych zarzutów.
Robactwo i koszmarne warunki. Dzieci po koloniach w Gorlicach skierowano na badania
Z relacji opiekunów wynika również, że w placówce panowały fatalne warunki sanitarne. Pani Natalia relacjonuje, że w budynku był wszechobecny brud i smród, a w sypialniach pojawiły się insekty. Po przerwaniu wyjazdu dziewczynki zostały natychmiast skierowane na szczegółowe badania lekarskie. Jak donosi dziennikarz „Radia Eska” Michał Rejduch, Prokuratura Rejonowa w Gorlicach wszczęła oficjalne śledztwo pod kątem znęcania się nad małoletnimi. Śledczy zamierzają przesłuchać kadrę wychowawczą, wszystkich małoletnich uczestników oraz ich opiekunów. Mama poszkodowanych dziewczynek przyznaje, że wielu świadków obawia się konsekwencji ujawnienia prawdy, ale ona sama nie zamierza milczeć w tej bulwersującej sprawie.
W wypowiedzi dla „Radia Eska” zastępca prokuratora rejonowego w Gorlicach, Arleta Osikowicz, przedstawiła planowane działania śledczych.
- Prokurator po zapoznaniu się z aktami sprawy wydał obszerne wytyczne, celem zabezpieczenia monitoringu z miejsca zdarzenia, ustalenia danych wszystkich dzieciaków, które brały udział w tej kolonii. Muszą być one przesłuchane w przyjaznych pokojach przy udziale biegłego psychologa. Żeby nam określiły, w jaki sposób ci wychowawcy się wobec nich zachowywali
Służby otrzymały oficjalne zgłoszenie dotyczące stosowania kar dyscyplinarnych, niewłaściwych komentarzy pod adresem małoletnich oraz ogólnych uchybień w organizacji wypoczynku. Do dokumentacji śledztwa włączono już wnioski z kontroli przeprowadzonej przez Małopolskie Kuratorium Oświaty. Równolegle swoje czynności kontrolne prowadzi lokalny sanepid. Postępowanie nabiera tempa, a w najbliższym czasie można spodziewać się nowych ustaleń w tej bulwersującej sprawie.