Kraków: Pobicie pod klubem dla gejów. Rzucili się na kilka osób z KIJAMI [SZOKUJĄCE ZDJĘCIE]

2020-07-06 7:51
Kraków: Pobicie pod klubem dla gejów. Rzucili się na kilka osób z KIJAMI
Autor: TGO, archiwum se.pl zdjęcie ilustracyjne

W sobotę nad ranem na ul. św. Filipa w Krakowie pobita została grupka osób, która stała przed klubem LGBT. Dwójka mężczyzn z kijami zaczęła okładać ofiary na oślep. Jedna osoba z urazami głowy trafiła do szpitala. Sprawą zajmuje się już policja.

O sprawie jako pierwsza poinformowała Gazeta Wyborcza, która dotarła do ofiar. Grupa kolorowo ubranych osób stała pod klubem gejowskim przy ulicy Filipa w centrum Krakowa. Nagle podeszła do nich dwójka mężczyzn i zaczęła okładać kijami na oślep. W głowę dostała dziewczyna, chwilę później kilka ciosów zadano jej chłopakowi, który trafił do szpitala z ranami głowy.

Według informacji podawanych przez kobietę, policjanci byli opryskliwi i nie chcieli przyjąć zawiadomienia, tłumacząc, że poszkodowany jest pod wpływem alkoholu. 

Dalsza część artykułu znajduje się pod poniższym wideo.

Protest osób LGBT w Krakowie: "Andrzej Duda to obłuda"

Jak tłumaczy Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji, to pobity nie chciał złożyć na miejscu formalnego zawiadomienia.

- Był pod wpływem alkoholu i sam się do tego przyznał. Mówił, że musi jechać do szpitala. Został pouczony, że w najbliższych dniach powinien przyjść na posterunek i złożyć zawiadomienie - mówi w rozmowie z Wyborczą.

I zaznacza, że jeśli sam się nie zgłosi, to zostanie wezwany na komisariat, bo takie przestępstwa są ścigane z urzędu. Teren wokół klubu został sprawdzony przez policjantów, ale w okolicy nie ma monitoringu. Sprawców nie udało się wykryć, są poszukiwani. Sprawą zainteresował się też Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Warszawie, który zamieścił w sieci szokujące zdjęcie.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE