Majchrowski o nowym prezydencie Krakowa. Uderza w Gibałę, mówi o hejcie, kremówkach i obwarzankach

Jacek Majchrowski nie gryzł się w język, oceniając na łamach "Gazety Wyborczej" swojego następcę w krakowskim magistracie. Były prezydent miasta w wywiadzie skrytykował Łukasza Gibałę za populizm i oskarżył o tworzenie hejtu.

Były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski na tle Wawelu i Wisły. O krytyce następcy przeczytasz na SE.
Autor: ART SERVICE

Jacek Majchrowski ocenia wybór Łukasza Gibały na prezydenta Krakowa

Były prezydent Krakowa na łamach "Gazety Wyborczej" odniósł się do sposobu działania nowo wybranego włodarza miasta. W wywiadzie Jacek Majchrowski zasugerował, by nowy prezydent unikał taniego populizmu, choć jednocześnie stwierdził, że dzisiejsza polityka w dużej mierze się na nim opiera. Przywołał w tym kontekście również postawę Aleksandra Miszalskiego z czasu kampanii wyborczej. Majchrowski podkreślił, że sprawowanie najwyższego urzędu w mieście wymaga odpowiedniego zachowania. W jego opinii bieganie z mopem przed kamerami jest nie na miejscu, ponieważ stanowisko to wiąże się z pewnym majestatem.

Odnosząc się do opinii, że sukces Łukasza Gibały to wynik swoistego starcia klas społecznych, w którym miał on reprezentować zwykłych Krakowian przeciwko miejscowym elitom, były prezydent zareagował uśmiechem. Zadrwił z prób kreowania wizerunku bliskiego ludziom poprzez rozdawanie wypieków przez braci Gibałów. Z ironią podsumował, że w końcu Krakowianie znudzą się darmowymi słodkościami.

– Lud się w końcu naje tych kremówek i obwarzanków – stwierdził Jacek Majchrowski.

Zadłużenie Krakowa. Jacek Majchrowski komentuje rezygnację z inwestycji

Obecnie jednym z kluczowych problemów Krakowa jest kwestia miejskiego budżetu. Łukasz Gibała już zapowiedział, że ze względu na trudną sytuację finansową wstrzymuje nowe projekty inwestycyjne. Jacek Majchrowski uznał tę decyzję za duży błąd. Przypomniał, że sam rozpoczynał urzędowanie w 2002 roku przy ogromnym zadłużeniu, a mimo to miasto prężnie funkcjonowało. Przywołał też przykład historycznego prezydenta Józefa Dietla, który jako pierwszy sięgnął po kredyty dla Krakowa, co pozwoliło m.in. na budowę systemu kanalizacyjnego.

Szacuje się, że do końca obecnego roku dług miasta wzrośnie do kwoty aż dziewięciu miliardów złotych. Majchrowski broni tego stanu rzeczy, argumentując, że wynika to z niezwykle intensywnego rozwoju infrastruktury. Wskazał na realizację wielu potężnych projektów, w tym budowę centrum widowiskowego, obiektów kongresowych, ważnych węzłów komunikacyjnych, a także obiektów kultury i rekreacji.

W jednym aspekcie obaj politycy znaleźli wspólny język – chodzi o kwestię budowy krakowskiego metra, z której Łukasz Gibała planuje zrezygnować. Majchrowski uznał to stanowisko za racjonalne, wskazując na przygotowane już analizy dotyczące tzw. premetra. Na tym jednak zgoda się kończy. Były prezydent mocno zaznaczył, że głównym powodem jego niechęci do następcy jest agresywna forma dyskusji publicznej. Oskarżył Gibałę i jego otoczenie o generowanie wrogich komentarzy i napędzanie negatywnych emocji, a także "produkowanie hejtu".

Sonda
Czy Łukasz Gibała sprawdzi się jako prezydent Krakowa?
WYBORY W KRAKOWIE: GIBAŁA ZMIAŻDŻYŁ PIĄTKOWSKĄ. CO DALEJ?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI