Mieszka kilka minut od miejsca tragedii w Krakowie, sam stracił syna w wypadku. Filip Chajzer włącza się w pomoc

Koszmarny wypadek w Krakowie, w wyniku którego zginęli młodzi rodzice, a ich 8-miesięczne dziecko trafiło w ciężkim stanie do szpitala, wstrząsnął całą Polską. Szczególnie poruszony jest także Filip Chajzer, który przed laty sam stracił syna w zdarzeniu drogowym. Celebryta postanowił włączyć się w pomoc rodzinie ofiar i zwrócił się z ważnym apelem do swoich odbiorców. - Mnie to dotknęło - napisał w mediach społecznościowych.

Cała Polska żyje sprawą śmiertelnego potrącenia młodego małżeństwa z 8-miesięcznym dzieckiem, do którego doszło 23 sierpnia 2026 roku w Krakowie. Samochód, kierowany przez 26–letniego Huberta B., z impetem wjechał w rodzinę. Kobieta i mężczyzna nie przeżyli, osierocając maleństwo, które z potwornymi obrażeniami trafiło do szpitala. Trwa śledztwo, mające na celu wyjaśnienie szczegółowych okoliczności zdarzenia, a podejrzany został w międzyczasie aresztowany i usłyszał zarzuty. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące jego działań, które na bieżąco opisujemy na naszych łamach. W tym materiale chcemy się jednak skupić na czymś innym - ludzie dobrej woli tłumnie ruszyli bowiem na pomoc rodzinie ofiar, chcąc zapewnić byt i wesprzeć niemowlę, które w jednej chwili straciło oboje rodziców. Do akcji włączył się właśnie Filip Chajzer, prezenter telewizyjny, który przed laty sam stracił w wypadku syna. Ta historia mocno nim wstrząsnęła.

Czytaj także:  "Spełnienie moich marzeń”. Miesiąc później tym autem rozjechał młodych rodziców w Krakowie

- Straciłem syna w wypadku drogowym, być może tak mnie ta zbrodnia dotknęła. Auto stało się bronią, którą zabito niewinnych rodziców malutkiego dziecka - napisał Filip Chajzer o tragedii w Krakowie. - Mieszkam kilku minut od tego miejsca i to, co się stało, nie daje spokoju - podkreślił w mediach społecznościowych.

Celebryta zdradził, że jest już po rozmowie z bliskimi zmarłego małżeństwa i postanowił wykorzystać swoje zasięgi, aby nagłośnić sprawę. Według jego informacji, poszkodowane niemowlę wciąż znajduje się pod opieką lekarzy, ale jego stan jest już stabilny. Są przy nim najbliżsi członkowie rodziny. - Ma rączkę oraz nóżkę w gipsie. Są z nim jego kochani dziadkowie oraz jego mama chrzestna, czyli siostra zabitej mamy - ujawnił. Sam pobyt w szpitalu będzie dopiero początkiem walki o powrót dziecka do zdrowia. Przed nim skomplikowana rehabilitacja, a Filip Chajzer deklaruje pomoc w organizacji wsparcia finansowego. Zaapelował do internautów. Szczegóły poniżej.

Stan niemowlęcia stabilny, ale potrzeba czasu i leczenia. Filip Chajzer apeluje do fanów o wsparcie finansowe dla rodziny

Filip Chajzer zdradził kilka szczegółów dotyczących wypadku w Krakowie, a właściwie tego, co działo się tuż po nim. Zwrócił uwagę na strażaka, który zachował się bohatersko i opiekował niemowlęciem do czasu przyjazdu pogotowia. Cały czas trzymał go na rękach i uspokajał. Prezenter ze łzami w oczach opowiadał tę historię, dziękując wszystkim, którzy ratowali poszkodowanych w tym zdarzeniu. 

Zobacz również:  To on wjechał w rodziców z niemowlęciem. Hubert B. doprowadzony do prokuratury. Tak zareagował na pytania dziennikarzy

Z uwagi na to, że sprawa jest świeża i cały czas czekamy na nowe informacje o stanie zdrowia maleństwa, celebryta deklaruje pozostanie w gotowości. Gdy poznamy szczegóły dotyczące ewentualnego leczenia, rehabilitacji i kosztów, które będzie trzeba z tego tytułu ponieść, zostanie prawdopodobnie uruchomiona zbiórka na rzecz dziecka. Prezenter prosi fanów, by go wówczas nie zawiedli.

Galeria zdjęć: Mieszka kilka minut od miejsca tragedii w Krakowie, sam stracił syna w wypadku. Filip Chajzer włącza się w pomoc

Sonda
Czy w Polsce powinna obowiązywać KARA ŚMIERCI?
Pokój Zbrodni - Maria Banot

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki